Kolekcjonerka perfum
Autor: Kathleen Tessaro
Wydawnictwo: Muza, 2014
Okładka: miękka
Stan: dobry/dobry plus
Uwagi: zagięcie strony tytułowej
O książce
„Kolekcjonerka perfum” to jedna z tych powieści, które udają romans i lekką obyczajówkę, a po cichu próbują być opowieścią o tożsamości – o tym, jak bardzo człowieka da się „skomponować” z cudzych wyobrażeń. Tessaro rozstawia swoje bohaterki między Londynem salonów a Paryżem laboratoriów perfumeryjnych i kabaretów, ale prawdziwą sceną jest tu pamięć. Dziedziczony apartament w Paryżu jest oczywiście klasycznym rekwizytem literackim, lecz w jej wykonaniu działa jak dobrze dobrany flakon: bardziej pretekst do wydobycia zapachu dawnego życia niż sam skarb. Grace, uwięziona w poprawnym, lecz pustym małżeństwie, jest współczesną (na standardy lat 50.) wersją bohaterek Whartona – kobieta, którą społeczeństwo nauczyło, by nie ufała własnym pragnieniom.
O wiele ciekawszą figurą jest Eva d’Orsey – pokojówka, outsiderka i zarazem muza, która wkracza w świat perfum w momencie, gdy perfumeria to jeszcze sztuka, a nie marketingowy dział koncernu. Tessaro nie pisze traktatu o historii zapachów, lecz bardzo zręcznie wplata technikę i filozofię komponowania perfum w narrację, traktując je jak chemiczny odpowiednik losu: kilka nut z dzieciństwa, jedna gwałtowna, obca domieszka, długa baza z tego, co trzeba było przemilczeć. Retrospekcje z lat 20. i 30. tworzą coś w rodzaju pamiętnika zapisanego nie słowami, ale aromatami – dymem, pudrem, potem, szampanem – i to one niosą w książce największy ciężar emocjonalny.
Literacko Tessaro operuje stylem eleganckim, lecz przystępnym; nie ma tu eksperymentów formalnych, lecz jest pewna, rzemieślnicza dbałość o rytm scen i wyczucie detalu epoki. Romans i wątek „detektywistyczny” – dochodzenie do tego, kim była Eva i co łączy ją z Grace – są raczej szkieletem niż sednem; najciekawsze jest stopniowe demontowanie mitu „dobrego małżeństwa” i klasy, która istnieje już tylko na kredyt. To książka skomponowana jak klasyczny zapach: otwiera się lekką nutą paryskiej bajki o spadku, sercem czyni biografię Evy, a w bazie zostawia czytelnikowi pytanie, na ile nasze życie jest własnym wyborem, a na ile mieszanką cudzych oczekiwań, w której od czasu do czasu pojawia się jedna, zaskakująco obca nuta – szansa na zmianę.