Ludy Mezopotamii
Mitologie Świata
Wydawnictwo: Rzeczpospolita, 2007
Okładka: twarda
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
„Ludy Mezopotamii” to ten typ tomu, który w domowej bibliotece często stoi obok albumów o Egipcie i Grecji, choć merytorycznie jest od nich znacznie poważniejszy, niż sugeruje „albumowy” format. To nie jest encyklopedia ani monografia, lecz świadomie skomponowany przewodnik po wyobraźni starożytnych nad Tygrysem i Eufratem. Część historyczna pełni tu funkcję skromnej ramy – szkicuje tylko, skąd wzięli się Sumerowie, Akadowie czy Asyryjczycy – po to, by szybko przejść do tego, co naprawdę interesuje autorów: do opowieści, w których bogowie targują się z ludźmi, a królowie zmagają się z własną śmiertelnością.
Największą zaletą książki jest sposób, w jaki łączy „wielkie” motywy mitologiczne – stworzenie świata, potop, zejście do podziemi – z konkretem historycznym: imionami bogów (Enlil, Enki, Innana, Marduk, Aszur), królów (Sargon, Gilgamesz) i realiami ich kultu. Nie dostajemy tu suchego katalogu bóstw, lecz raczej serię dramaturgicznie opowiedzianych scen: wejście Innany do świata zmarłych, mit o Adapie czy epizody znane z „Eposu o Gilgameszu” są streszczone na tyle barwnie, że czytelnik czuje, iż obcuje z tekstami, które naprawdę były kiedyś żywą literaturą, a nie tylko materiałem dla filologów. W porównaniu z zachodnimi „coffee-table books” o Mezopotamii, polski tom ma tę zaletę, że stara się uporządkować chaos imion i funkcji boskich tak, by przeciętny czytelnik nie zgubił się już na pierwszej stronie.
Warto też zwrócić uwagę na warstwę ikonograficzną: ilustracje, fotografie zabytków, rekonstrukcje pieczęci i reliefów nie są tu tylko ozdobą, lecz dopełnieniem narracji – pozwalają zobaczyć, jak wyobrażano sobie bogów, jak wyglądały sceny ofiarne czy motyw „bohatera z lwami”. Jako część serii „Mitologie świata” książka ma charakter wprowadzenia: dla specjalisty będzie to ledwie aperitif, dla kogoś wchodzącego w temat – solidna, klarownie napisana brama do dalszej lektury. Można mieć jej za złe zwięzłość partii historycznych, ale rekompensuje to zdolność wywołania tego, co w mitologii najistotniejsze: poczucia, że obcy, dawno zaginiony świat mówi do nas językiem zaskakująco znajomych pytań o sens istnienia, śmierć i władzę.