Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
Wysyłka od: 15.00 PLN

Z dziejów Towarzystwa Strzeleckiego w Krakowie
Autor: Leszek Ludwikowski, Tadeusz Wroński 

Wydawnictwo: Epoka, 1979
Okładka: miękka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Z dziejów Towarzystwa Strzeleckiego w Krakowie” to typowy produkt inteligentnej, późno‑PRL‑owskiej regionalistyki: skromny format, 95 stron, ale ambicja, by z jednego „lokalnego” bractwa wydobyć pół historii miasta. Ludwikowski i Wroński traktują Towarzystwo Strzeleckie nie jako ciekawostkę folklorystyczną, lecz jako instytucję splecioną z dziejami krakowskiej obronności – od murów i cechowych milicji po nowożytne formy samoorganizacji mieszczaństwa. Bractwo kurkowe staje się tu soczewką: przez jego dzieje widać zmiany w strukturze społecznej, miejskiej elicie, stosunku władzy do obywateli, a nawet w sposobie rozumienia „patriotyzmu miejskiego”.

Najbardziej nośna część tomu to ta, w której autorzy wydobywają z archiwów nie tylko fakty, ale i obyczaj. Statuty, ceremoniał wyboru króla kurkowego, legenda i anegdota – wszystko to układa się w małą antropologię miejskiego rytuału. Korowody, insygnia, klejnoty Towarzystwa, odznaki królewskie: tu widać, ile energii i pieniędzy mieszczanie gotowi byli włożyć w „grę” o tytuł, który z jednej strony był zabawą strzelecką, z drugiej – bardzo poważnym znakiem prestiżu, zamożności i lojalności wobec miasta. Ilustracje nie są dodatkiem dekoracyjnym, lecz czymś w rodzaju wizualnej inwentaryzacji pamięci: pokazują, jak materialna kultura bractwa (medale, tarcze, klejnoty) przechowała to, czego nie umiały zapisać lakoniczne protokoły.

Choć formalnie to praca popularnonaukowa, erudycja jest tu większa, niż sugeruje objętość. Ludwikowski i Wroński poruszają się swobodnie między kroniką miejską, historią wojskowości, heraldyką i socjologią dawnego mieszczaństwa, unikając tonu podręcznikowego. Czytelnik dostaje nie tylko porządkową opowieść „jak to było z królami kurkowymi”, lecz także zarys większego zjawiska: jak bractwa strzeleckie, od średniowiecza po XX wiek, były jednym z narzędzi kształtowania lokalnej tożsamości i dyscypliny. W efekcie książka, choć niewielka, jest dla badaczy Krakowa, regionalistów czy miłośników bractw kurkowych pozycją niemal obowiązkową – właśnie dlatego, że potrafi z lokalnej tradycji wydobyć sens ponadlokalny, bez egzaltacji i bez akademickiego zadęcia.