MW
Autor: Waldemar Łysiak
Wydawnictwo: KAW, 1984
Okładka: twarda z obwolutą
Stan: dobry
Uwagi: otarcia obwoluty
O książce
„MW” Waldemara Łysiaka to książka, która funkcjonuje poza szufladkami: ani album, ani klasyczny esej o sztuce, ani proza. To projekt zbudowany wokół reprodukcji malarskich i reakcji autora na obrazy – snów, skojarzeń, fantasmagorii, które pojawiały się w kontakcie z płótnami. Łysiak traktuje dzieła jak punkty zapalne wyobraźni, a ich interpretacje — świadomie subiektywne — budują coś w rodzaju prywatnego muzeum, zebranego z podróży po galeriach świata. To nie jest wykład historii sztuki, lecz osobista opowieść o tym, co obrazy „robią” z człowiekiem.
Drugą osią książki jest refleksja nad samą naturą patrzenia: autor konsekwentnie podważa wiarę w „oryginał”, pokazując, jak czas, światło, werniksy i technika konserwacji zmieniają kolorystykę i odbiór dzieł. Łysiak pisze o tym bez akademickiego tonu — bardziej jak ktoś, kto wiele lat oglądał obrazy z bliska i widział, jak bardzo muzeum jest konstrukcją. Nie chodzi mu o demaskowanie sztuki, tylko o uświadomienie, że odbiorca zawsze patrzy przez filtr epoki i własnych oczekiwań. Ten wątek „prawdy i nieprawdy” w sztuce przewija się przez całość i stanowi jeden z ciekawszych elementów książki.
Najciekawsze w „MW” jest to, że każda sala–rozdział działa inaczej: raz jest to erudycyjny szkic, raz felieton, raz niemal literacki monolog. Mnóstwo tu cytatów, dygresji i osobistych opinii, które potrafią być kąśliwe, ale nigdy puste. To książka, która zmienia się przy ponownym czytaniu — inaczej rezonuje z wiekiem i doświadczeniem. Dla jednych będzie to wędrówka po sztuce widzianej z bliska, dla innych zapis pracy wyobraźni autora. W obu przypadkach zostaje poczucie obcowania z tekstem, który żyje własnym rytmem i pokazuje sztukę nie jako obiekt kultu, ale jako impuls do myślenia.