Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788371631528
Wysyłka od: 15.00 PLN

Wyspa kata 
Autor: Władysław Terlecki 

Wydawnictwo: Twój Styl, 1999
Okładka: twarda 
Stan: dobry plus
Uwagi: brak

O książce

Władysław Terlecki nie pisze historii – on ją przeżywa. „Wyspa kata”, jego ostatnia powieść, to nie tylko literacka rekonstrukcja losów Waleriana Łukasińskiego, lecz także medytacja nad samotnością, godnością i ceną wolności. Łukasiński, skazany za działalność patriotyczną, spędził 46 lat w carskich twierdzach, z czego 37 w Szlisselburgu – miejscu, które Terlecki czyni symbolem absolutnej izolacji. Ale to nie mury są tu najważniejsze. To umysł więźnia, który w ciemności celi pisze testament – nie dla potomnych, lecz dla siebie. Narracja nie epatuje cierpieniem, lecz je sublimuje: przez monologi wewnętrzne, przez wspomnienia, przez pytania, które nie mają odpowiedzi.

Terlecki nie tworzy hagiografii. Łukasiński nie jest pomnikiem, lecz człowiekiem – kruchym, schorowanym, pełnym wątpliwości. Jego patriotyzm nie jest heroiczny, lecz codzienny: wybór, który trzeba powtarzać każdego dnia, mimo bólu, mimo samotności. Powieść łączy fikcję z dokumentem – listy, akta, relacje – ale nie popada w archiwalną suchość. Styl Terleckiego jest gęsty, refleksyjny, z rytmem przypominającym modlitwę. Bohaterowie drugoplanowi – car Mikołaj I, generał Rozen, dekabryści – nie są tłem, lecz kontrapunktami, ukazującymi mechanizmy władzy i oporu. Szlisselburg staje się nie tylko miejscem, lecz metaforą: dusza walczy z kajdanami dłużej niż ciało.

„Wyspa kata” to powieść pożegnalna, ale nie nostalgiczna. Terlecki, pisząc ją w szpitalu, nie szukał pocieszenia – szukał prawdy. I znalazł ją w pytaniu, które stawia Łukasiński: czy moje cierpienie ma sens? Odpowiedź nie pada, bo nie musi. Wystarczy, że pytanie zostało zadane. W epoce, która coraz częściej traktuje historię jako zbiór dat i nazwisk, Terlecki przypomina, że historia to także sumienie. I że literatura może być jego głosem.


Polecamy