Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788324701346
Wysyłka od: 15.00 PLN

Tajemnice średniowiecza. Sekretna historia zakonów
Autor: Jorge Blaschke 

Wydawnictwo: Świat Książki 2007
Okładka: twarda 
Stan: bardzo dobry
Uwagi: brak

O książce

„Tajemnice średniowiecza. Sekretna historia zakonów” Jorge Blaschke to książka, która podchodzi do życia klasztornego nie jak do uporządkowanej instytucji, ale jak do świata pulsującego sprzecznościami. Autor nie zatrzymuje się na wizerunku mnicha z iluminacji — zamiast tego zagląda do zakamarków codzienności, gdzie obok modlitwy pojawiały się lęki, zabobony, eksperymenty medyczne i obsesja na punkcie demonów. Blaschke ma wyczucie epoki: pokazuje ją jako czas, w którym sacrum mieszało się z tym, co dziś nazwalibyśmy kulturą ludową, a klasztory pełniły rolę miejsc, w których wiedza, wiara i strach splatały się w jeden, często dziwny, organizm.

Dużą siłą tej książki jest sposób, w jaki autor odświeża znane tematy, nie popadając w akademicką nudę ani w pop-historyczne bajery. Zamiast tego wybiera ujęcie anegdotyczne, ale zakorzenione w źródłach. W efekcie czytelnik trafia do przestrzeni, gdzie obok ascety mieszkał ktoś, kto nocami sporządzał astrologiczne wykresy, a obok modlitewnika leżała zielarska księga przepełniona praktykami półlegalnymi. Blaschke przypomina też o materialnym zapleczu tych instytucji: o mumiach świętych, o bibliotekach przechowujących dzieła zakazane, o rytuałach wziętych wprost z pogranicza wiary i magii. To nie jest demonizowanie epoki — raczej próba pokazania, jak funkcjonowała kultura, w której nauka i przesąd nie były w konflikcie, bo granica między nimi wciąż dopiero się rysowała.

Ostatnia warstwa tej opowieści to spojrzenie na zakony jako ośrodki władzy — duchowej, politycznej i ekonomicznej. Autor pisze o templariuszach, o ich wzroście i upadku, o mechanizmach inkwizycji i o tym, jakie księgi niszczono, a jakie próbowano ocalić wbrew decyzjom możnych. W tle pobrzmiewa świadomość, że to, co przetrwało, jest tylko fragmentem większej mozaiki. Blaschke nie udaje, że ma odpowiedź na wszystkie pytania. Bardziej zaprasza do wędrówki po świecie, który był równie twórczy, co niepokojący, i którego dziedzictwo do dziś przebija w europejskiej wyobraźni.


Polecamy