Świat antyczny [komplet]
- Starożytność bajeczna
- Grecja niepodległa
- Rzeczpospolita rzymska
Autor: Tadeusz Zieliński
Wydawnictwo: Wydawnictwo Śląsk 1989
Okładka: twarda z obwolutą
Stan: dobry/dobry plus
Uwagi: nieznaczne otarcia obwolut
O książkach
Tadeusz Zieliński był ostatnim z wielkich humanistów XIX wieku, którzy potrafili pisać o antyku bez akademickiego nadęcia i bez współczesnych skrótów myślowych. W trylogii Świat antyczny – obejmującej tomy Starożytność bajeczna, Grecja niepodległa i Rzeczpospolita rzymska – stworzył pomnikową syntezę świata śródziemnomorskiego, pisaną językiem badacza, który wierzył, że Grecja i Rzym są nie tyle epoką minioną, co duchowym kręgosłupem Europy. Wbrew pozorom nie jest to dzieło ściśle historyczne – raczej opowieść o przemianie mitu w kulturę, o tym, jak z legend o bogach i herosach wyrastały realne instytucje polis, republiki, prawa i teatru. Zieliński nie rozdzielał religii od polityki ani poezji od filozofii – widział w nich jeden system, który wyjaśniał, dlaczego człowiek Zachodu wciąż myśli po grecku, nawet jeśli o tym nie wie.
W tomie pierwszym – Starożytności bajecznej – autor traktuje mitologię jak dawną kronikę pamięci zbiorowej. To Grecja jeszcze niehistoryczna, ale już racjonalna – ta, w której herosowie są archetypami ludzkiej kondycji, a bogowie metaforą porządku świata. Drugi tom, Grecja niepodległa, to hołd dla ateńskiej demokracji, filozofii i teatru, ukazanych jako forma życia, nie teoria. Zieliński pisze o Ajschylosie czy Sofoklesie jak o współczesnych – podziwia ich moralny realizm i przekonanie, że wolność wymaga samowiedzy. W Rzeczypospolitej rzymskiej powraca temat państwa, które w jego ujęciu przypomina moralny eksperyment – republika rzymska to dla autora odbicie polskiego ideału obywatelskiego, zmagającego się z własnym losem.
Czytany dziś, Zieliński może wydawać się anachroniczny – jego klasycyzm jest pełen wiary w ciągłość cywilizacji i w wartość wykształcenia humanistycznego. Ale właśnie w tym tkwi jego siła. Pisał w czasach, gdy humanistyka broniła się przed triumfem technokracji i nacjonalizmów, a antyk był punktem odniesienia dla debaty o Europie. Jego książki nie są więc jedynie przystępnymi syntezami, lecz także manifestem – przypomnieniem, że bez Grecji i Rzymu nie zrozumiemy ani religii, ani prawa, ani samego języka, w którym mówimy o wartościach. Trylogia Świat antyczny pozostaje jednym z ostatnich wielkich gestów w obronie klasycznej tożsamości.