Wczytuję dane...
EAN: 9788371207938
Wysyłka od: 15.00 PLN

Jak być bardziej interesującym 
Autor: Edward de Bono

Wydawnictwo: Rebis, 1999
Okładka: miękka
Stan: dobry/dobry minus

Uwagi: nieznaczne zagięcia okładki

O książce

Edward de Bono w tej książce wychodzi z założenia, że „interesującość” to nie aura wytwarzana przez charyzmatycznych geniuszy, lecz efekt pracy umysłowej – zwykłej, ćwiczonej, czasem wręcz rzemieślniczej. To wbrew złudzeniu, że ciekawi ludzie są nimi „z natury”, a reszcie pozostaje bierna obserwacja. De Bono traktuje rozmowę jak przestrzeń eksperymentu: nie odgrywa roli arbitra rozsądku, nie tresuje czytelnika w pop-psychologicznych sztuczkach, tylko pokazuje, że źródłem atrakcyjności jest sposób, w jaki porządkujemy i przetwarzamy doświadczenia. Charakterystyczne dla niego narzędzia myślenia lateralnego pojawiają się tu nie jako wzniosłe koncepcje, lecz drobne zmiany przyzwyczajeń – i w tym tkwi siła tej książki.

Warto zauważyć, że autor celowo odcina się od mitu rozmowy jako pojedynku. Jego diagnoza – dziś już oczywista – była w latach 90. czymś świeżym: inteligencja analityczna może być wręcz przeszkodą w towarzyskości, jeśli każde spotkanie zamienia się w rozgrywkę „kto ma rację”. De Bono proponuje migrację w stronę ciekawości poznawczej: spekulacji, wariantowania, zabawy kontekstem. To podejście mocno kontrastowało z ówczesnym boomem poradników, które uczyły „wywierania wpływu” i „zarządzania wrażeniem”. Jego perspektywa – bardziej kognitywna niż socjotechniczna – bywa surowa, czasem techniczna, ale unika kuglarskich obietnic. W tym sensie to książka, która nie starzeje się tak łatwo jak poradniki oparte na modnych tonach psychologicznych.

Najciekawsze jednak, jak mocno ta publikacja odsłania temperament samego autora. Jego skłonność do rysowania prostych diagramów, roboczych szkiców myślowych i pozornie ekscentrycznych przykładów (w rodzaju spekulacji o Marmite jako „stabilizatorze nastrojów”) nie jest ozdobnikiem – to metoda. De Bono próbuje przenieść swoje korporacyjne narzędzia kreatywności do sfery życia prywatnego, pokazując, że myślenie lateralne sprawdza się również przy zwykłej rozmowie w kuchni. Książka nie ma rozmachu „Sześciu kapeluszy”, ale dla osób, które chcą rozwinąć wyobraźnię społeczną bez popadania w coachingowy banał, pozostaje wartościową propozycją. To przykład poradnika, który nie zamienia rozmowy w policzalny system trików, lecz traktuje ją jak żywy proces – i w tym tkwi jego trwała użyteczność.