Wczytuję dane...
Wysyłka od: 15.00 PLN

Rok tysięczny
Cykl Powieści Piastowskie 

Autor: Karol Bunsch 

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie 1978
Okładka: twarda 
Stan: dobry
Uwagi: brak

O książce

Rok tysięczny to jedna z najdojrzalszych i najbardziej reprezentatywnych powieści z cyklu piastowskiego Karola Bunscha – książka, w której historia i legenda spotykają się w punkcie zwrotnym dziejów Polski. Akcja rozgrywa się w czasach Bolesława Chrobrego, u szczytu jego potęgi, gdy Polska staje się równorzędnym partnerem cesarstwa, a w Gnieźnie dochodzi do symbolicznego spotkania dwóch cywilizacji – słowiańskiej i zachodniochrześcijańskiej. Bunsch nie opisuje tego momentu z patosem – pokazuje raczej jego kruchość, cenę i dramat decyzji, które na wieki zdefiniowały polską państwowość.

W centrum powieści stoi Bolesław – nie jako bezbłędny władca z pomnika, lecz człowiek z krwi i kości: dumny, przebiegły, nieufny wobec obcych, a zarazem świadomy, że władza wymaga zarówno siły, jak i pokory wobec historii. Towarzyszy mu Bolko – fikcyjny wojownik, obserwator wydarzeń, przez którego oczy czytelnik śledzi zakulisowe intrygi i realia codziennego życia w młodym państwie. Ich relacja tworzy podwójną perspektywę: z jednej strony dworską, z drugiej – ludzką, bliską czytelnikowi. Dzięki temu Rok tysięczny nie jest suchą rekonstrukcją kronik, lecz opowieścią o ludziach, którzy próbowali zrozumieć sens przemiany – duchowej i politycznej.

Bunsch, pisząc w realiach PRL, potrafił przemycić w tej historii treści ponadczasowe. Zderzenie Bolesława z cesarzem Ottonem III to nie tylko wydarzenie historyczne, ale metafora relacji Polski z Zachodem – dumnej, lecz młodej cywilizacji szukającej swojego miejsca między wiarą a polityką, między mieczem a modlitwą. Autor unika moralizowania – zamiast tego buduje sugestywny obraz epoki: monumentalne grody, gęste knieje, błoto bitew i światło świec w katedrze Gnieźnieńskiej. Każdy detal ma tu znaczenie, bo tworzy tło, na którym rodzi się mit.

Język Bunscha jest oszczędny, ale rytmiczny, pełen archaicznej godności. Nie ma tu sentymentalizmu – jest rzeczowość, w której czuje się szacunek dla przeszłości i ludzi, którzy ją tworzyli. Rok tysięczny to nie tylko kronika jednego roku, lecz portret narodu w momencie samookreślenia. Bunsch pokazuje, że siła państwa nie bierze się z podbojów, lecz z wiary – tej religijnej, ale też w sens, w porządek i w to, że wspólnota może przetrwać nawet własne błędy.


Polecamy