Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788390965758
Wysyłka od: 15.00 PLN

Antologia polskiej poezji miłosnej. Od Kochanowskiego do Barańczaka
Opracowanie: Jan Marx  

Wydawnictwo: Sponsor, 1995
Okładka: twarda
Stan: dobry
Uwagi: brak

O książce

Antologia opracowana przez Jana Marxa nie próbuje być podręcznikowym przeglądem „najważniejszych wierszy o miłości”. To raczej świadomy wybór, który idzie pod prąd szkolnym przyzwyczajeniom i wygodnym hierarchiom. Owszem, zaczyna się od Kochanowskiego i prowadzi aż do Barańczaka, ale nie chodzi tu o liniową historię literatury. Marx traktuje temat miłości jako pole napięć – między doświadczeniem a stylizacją, między autentycznym przeżyciem a literacką maską. Już we wstępie sugeruje, że wiele z tego, co uchodzi za klasykę, bywa dziś czytane bardziej jako zabytek niż żywy tekst. Dlatego jego selekcja nie tyle odtwarza kanon, ile próbuje go lekko rozregulować.

Najciekawszy efekt daje przesunięcie akcentu na poetów, dla których miłość nie była jedynie jednym z tematów, lecz czymś dominującym, często niszczącym. W tym sensie antologia układa się w opowieść o emocjach skrajnych: od czułości i kontemplacji po obsesję, żądzę czy rozpad. Marx wyraźnie ciąży w stronę twórców, których biografia splata się z tekstem – ludzi żyjących intensywnie, często autodestrukcyjnie. To nie jest przypadek, tylko konsekwencja jego własnych zainteresowań krytycznych. W efekcie obok „wysokiej” tradycji pojawia się nurt bardziej surowy, mniej wygładzony, czasem wręcz niewygodny. Antologia zaczyna wtedy działać jak alternatywna mapa polskiej liryki, w której emocje nie są filtrowane przez elegancką formę.

Wartością tego wyboru jest napięcie między różnymi rejestrami języka i doświadczenia. Renesansowa konwencja, barokowa zmysłowość, romantyczna egzaltacja i współczesna ironia nie układają się tu w spokojny ciąg, lecz raczej w zbiór kontrastów, które pokazują, jak zmienia się sposób mówienia o uczuciach. Marx nie próbuje tego wygładzać ani porządkować pod jedną tezę. Raczej zostawia czytelnika z wrażeniem, że miłość w poezji jest zjawiskiem trudnym do uchwycenia jednym językiem czy jedną epoką. Ta antologia działa więc najlepiej wtedy, gdy czyta się ją nie jako „zbiór najpiękniejszych wierszy”, tylko jako zapis sporów o to, czym w ogóle jest doświadczenie miłosne w literaturze.