Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788324015009
Wysyłka od: 15.00 PLN

Błoński przekorny. Dziennik. Wywiady
Autor: Jan Błoński 

Wydawnictwo: Znak, 2011
Okładka: twarda 
Stan: dobry plus
Uwagi: brak

O książce

W „Błońskim przekornym” nie chodzi o systematyczność, lecz o puls życia – nieuporządkowany, pełen dygresji, ironii i melancholii. To książka, która nie próbuje być biografią ani zbiorem esejów, lecz czymś bardziej osobistym: portretem intelektualisty, który nie oddziela literatury od codzienności, a krytyki od emocji. Dziennik, choć fragmentaryczny, ukazuje Błońskiego jako człowieka zanurzonego w lekturze, ale też w świecie – od randek i snów po spotkania z Gombrowiczem w Paryżu. Wspomnienie z 1942 roku, o chłopcu uciekającym z getta, nie jest tu tylko epizodem – to punkt ciężkości, który nadaje całej książce głębię moralną. Błoński nie moralizuje, nie poucza – raczej notuje, komentuje, czasem żartuje, czasem milknie. Jego przekora nie jest pozą, lecz sposobem na przetrwanie w świecie, który nie zawsze daje się zrozumieć.

Listy do Mrożka i Miłosza to osobna warstwa tej książki – nie tylko dokument epoki, ale też zapis relacji, w której ironia miesza się z czułością. Mrożek, z jego absurdalnym humorem, staje się dla Błońskiego partnerem w grze, w której literatura jest polem minowym, a polityka – farsą. Miłosz, bardziej poważny, prowokuje refleksje o poezji, emigracji, odpowiedzialności. W tych listach widać, jak Błoński balansuje między rolą krytyka a rolą człowieka – nie zawsze pewnego, często wątpiącego, ale zawsze uważnego. To nie są listy do publikacji – to rozmowy, które przypadkiem stały się dokumentem. I właśnie w tej przypadkowości tkwi ich siła.

Część wywiadowa to z kolei pokaz erudycji i stylu – Błoński rozmawia z pisarzami, ale też sam jest przepytywany, czasem prowokowany, czasem ironicznie komentujący rzeczywistość. Rozmowy z Tuwimem, Dąbrowską, Ionesco czy Skrzyneckim to nie tylko zapis spotkań, ale też świadectwo epoki, w której literatura była sprawą publiczną, a krytyk – kimś więcej niż recenzentem. Błoński jawi się tu jako człowiek, który potrafi słuchać, ale też mówić – z humorem, z dystansem, z przekorą. To nie jest książka dla tych, którzy szukają systematycznego wykładu – to książka dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak literatura splata się z życiem, jak krytyk może być człowiekiem, a człowiek – krytykiem