Ja, kobieta
Autor: Cameron Diaz, Sandra Bark
Wydawnictwo: iuvi, 2014
Okładka: twarda
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
Cameron Diaz w Ja, kobieta (oryg. The Body Book) dokonuje zaskakującego zwrotu – z aktorki i symbolu Hollywood w kogoś na kształt przewodniczki duchowej wellnessu, choć bez zadęcia i sekciarskiej mantry „pokochaj siebie”. Książka nie udaje traktatu naukowego, ale też nie jest pustym poradnikiem dla znudzonych celebrytek. Diaz mówi o ciele z perspektywy kobiety, która przeszła przez kult piękna, głód, presję młodości i wyszła z tego z dystansem. Jej głos jest zarazem osobisty i rzeczowy – oparty na doświadczeniu, ale wsparty wiedzą współautorki Sandry Bark, która wprowadza tu porządek i sens. To nie wyznania gwiazdy, lecz raczej notatnik świadomego człowieka, który po czterdziestce próbuje ułożyć relację z własnym ciałem na nowych zasadach.
Nie jest to jednak lektura dla miłośniczek szybkich cudów – Diaz nie sprzedaje „detoksu”, tylko proste, ale trudne: ruch, sen, zbilansowane jedzenie, akceptację i brak samobiczowania. Pisze o biologii kobiety z odrobiną autoironii („Cellulit? Mam, i co z tego?”), a przy tym z pasją, jakiej często brakuje w poradnikach pisanych przez specjalistów od wszystkiego. Jej język jest klarowny, chwilami żartobliwy, miejscami bardzo intymny. W tle przewija się tonacja kontrkulturowa: bunt przeciwko plastikowej estetyce Hollywood, przeciwko przemysłowi diet i wiecznej młodości. To książka z ducha post-Sandberg – nie o sukcesie, ale o równowadze.
W warstwie ideowej Ja, kobieta wpisuje się w falę poradników, które redefiniowały kobiecość w XXI wieku – między feminizmem a self-care’em. Diaz i Bark mówią o zdrowiu nie jako o „projekcie”, ale jako o relacji z własnym ciałem – dynamicznej, czasem trudnej, ale prawdziwej. W tym sensie książka ma wymiar pokoleniowy: pokazuje kobietę dojrzałą, która nie wstydzi się mówić o zmianach hormonalnych, starzeniu czy zmęczeniu. Nie odkrywa Ameryki, ale daje coś rzadkiego – poczucie trzeźwości w świecie przesyconym coachingiem. Anty-poradnik, który paradoksalnie staje się jednym z mądrzejszych poradników ostatnich lat.