Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
Wysyłka od: 15.00 PLN

Psia księga
Autor: Danuta Forelle, Maria Szuszkiewiczowa 

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 1976
Okładka: twarda 
Stan: dobry 
Uwagi: drobne otarcia okładki

O książce

„Psia księga” to publikacja, która w czasach PRL-u pełniła rolę nie tylko edukacyjną, ale wręcz kulturotwórczą – była czymś więcej niż poradnikiem o rasach i tresurze. To książka, która uczyła empatii, odpowiedzialności i szacunku wobec zwierząt, zanim te pojęcia stały się modne. Forelle i Szuszkiewiczowa, każda z innej strony – jedna przez obiektyw aparatu, druga przez mikrofon wywiadu – stworzyły dzieło, które łączyło naukę z emocją, historię z codziennością. Pies nie był tu tylko bohaterem zoologicznym, ale figurą kulturową: od mitów słowiańskich po literackie wzorce, od Argosa Homera po Rexa z telewizji. W tym sensie „Psia księga” to nie encyklopedia, lecz opowieść o relacji, która trwa od paleolitu po blokowiska lat 70.

Narracja książki nie przypomina suchego katalogu ras – to raczej mozaika anegdot, faktów i refleksji, w której każda rasa ma swoją historię, a każdy pies – swój charakter. Autorki nie unikają trudnych tematów: ostrzegają przed modą na rasy, apelują o odpowiedzialność, pokazują, że pies to nie zabawka, lecz istota wymagająca troski. W tle majaczą konteksty historyczne: psy sanitarne w czasie wojny, psy w literaturze, psy jako terapeuci. Forelle, jako fotografka, wnosi do książki wymiar wizualny – ponad 200 zdjęć, które nie tylko ilustrują, ale opowiadają. Szuszkiewiczowa, jako dziennikarka, nadaje tekstowi rytm rozmowy – lekki, ale nie banalny, dydaktyczny, ale nie moralizatorski.

„Psia księga” to także dokument epoki – lat 70., kiedy pies stawał się coraz częściej członkiem rodziny, a nie tylko stróżem podwórka. Wydana przez Naszą Księgarnię, wpisuje się w nurt publikacji hobbystycznych, ale wyróżnia się głębią i czułością. Dziś, w czasach nadprodukcji poradników i encyklopedii, jej wartość polega na tym, że nie traktuje psa jako obiektu, lecz jako podmiot. To książka, która nie tylko informuje, ale wychowuje – i to nie tylko dzieci, ale także dorosłych. Warto ją wznowić, nie jako relikt PRL-u, lecz jako przypomnienie, że relacja człowiek–pies to nie moda, lecz historia pisana łapą.


Polecamy