Wczytuję dane...
Wysyłka: Wysyłka gratis!

Terra Ignota | 4 tomy | komplet

  1. Do błyskawicy podobne 
  2. Siedem kapitulacji
  3. Zdecydowani na walkę
  4. Być może gwiazdy

Autor: Ada Palmer 

Wydawnictwo: MAG
Okładka: twarda
Stan: dobry plus/bardzo dobry
Uwagi: brak

O cyklu

W literaturze science fiction rzadko trafia się dzieło, które z równą śmiałością i erudycją jak „Terra Ignota” Ady Palmer sięga po formy, które wydawały się dawno pogrzebane: traktat filozoficzny, pamiętnik, epos, a nawet XVIII-wieczny dialog. Czterotomowa opowieść – od „Do błyskawicy podobne” po „Być może gwiazdy” – nie tyle opowiada historię, co ją konstruuje, rekonstruuje, podważa i komentuje. Narrator, Mycroft Canner, to postać z pogranicza Dostojewskiego i Gene’a Wolfe’a: skazany morderca, geniusz, sługa elit, który pisze „historię” świata roku 2454 z manierą Woltera i niepokojem Foucaulta. Jego głos – pełen apostrof, dygresji, przypisów i autocenzury – nie tyle prowadzi czytelnika, co go testuje. Palmer nie ukrywa inspiracji: Voltaire, Diderot, Hobbes, ale też Tezuka, Banks, Delany. To nie jest książka, którą się czyta – to książka, z którą się dyskutuje.

Świat przedstawiony to nie tyle przyszłość, co alternatywna wersja Oświecenia, które przetrwało trzy wieki i zbudowało quasi-utopię bez państw narodowych, z siedmioma „Ulami” zamiast granic, z neutralnością płciową, religią zepchniętą do prywatnych sanktuariów i społeczeństwem opartym na dobrowolnym obywatelstwie. Ale ta utopia jest krucha – i Palmer nie pozwala o tym zapomnieć. Wystarczy cudowne dziecko, które potrafi materializować fikcję, by cały system zaczął się chwiać. W tle: wojna, cenzura, sankcjonowane morderstwa, etyka technologii i pytania o to, czy postęp bez przemocy jest możliwy. Palmer nie daje łatwych odpowiedzi – zamiast tego oferuje labirynt idei, w którym czytelnik błądzi z fascynacją i niepokojem. Każdy tom to kolejny akt tragedii, w której stawką jest nie tylko przyszłość, ale i sens samego człowieczeństwa.

„Terra Ignota” to projekt literacki z ambicjami większymi niż większość współczesnej fantastyki. Palmer, historyczka idei, nie tylko rekonstruuje możliwą przyszłość, ale też prowadzi dialog z przeszłością – od Lukrecjusza po Machiavellego. Jej proza jest gęsta, wymagająca, pełna intertekstualnych odniesień, ale też zaskakująco emocjonalna. To literatura, która nie boi się być trudna, bo zakłada, że czytelnik jest partnerem, nie klientem. W czasach, gdy science fiction często ucieka w dystopię lub eskapizm, „Terra Ignota” proponuje coś rzadkiego: utopię, która wie, że jest niedoskonała, i która nie boi się pytać, co się stanie, gdy zacznie pękać.


Polecamy