Porzucone ofiary
Autor: Jeffery Deaver
Wydawnictwo: Prószyński i Ska, 2009
Okładka: miękka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
„Porzucone ofiary” Jeffery’ego Deavera to przykład, jak autor buduje thriller nie na spektakularnych pościgach w metropoliach, lecz w klaustrofobicznej przestrzeni odludzia. Lake Mondac w Wisconsin staje się tu niemal równorzędnym bohaterem – las, woda, ciemność i cisza pracują przeciwko człowiekowi równie skutecznie jak uzbrojeni prześladowcy. Już sam punkt wyjścia – urwany telefon na numer alarmowy – odsyła czytelnika do najprostszych lęków: czy pomoc naprawdę jest w zasięgu ręki? A może technologia, której ufamy, zawiedzie, zostawiając nas sam na sam z brutalnością?
W centrum fabuły znajduje się Brynn McKenzie, policjantka zmuszona działać instynktownie i samotnie. Jej desperacka ucieczka przez las nie jest jedynie testem sprawności fizycznej, lecz przede wszystkim psychologicznej wytrzymałości. Deaver odwraca klasyczną konwencję „kotka i myszki” – to nie tylko historia o ofierze i łowcach, ale też o tym, jak granice między funkcjonariuszem prawa a zwykłym człowiekiem w sytuacji granicznej zaczynają się zacierać. W tle rozgrywa się dramat rodzinny: mąż i syn Brynn, pozbawieni pewności co do jej losu, próbują działać na własną rękę. Ich perspektywa poszerza pole opowieści, wyrywając ją z ram survivalowego thrillera i nadając jej ciężar emocjonalny.
„Porzucone ofiary” to powieść samodzielna, nienależąca do żadnej z popularnych serii Deavera. Wyróżnia się tempem niemal w czasie rzeczywistym – kolejne rozdziały przyspieszają rytm niczym sekundy odmierzane w zegarze, a nieprzewidziane zwroty fabuły potwierdzają reputację autora jako mistrza manipulacji narracyjnej. Książka została doceniona przez International Thriller Writers, którzy przyznali jej tytuł „Książki Roku” 2009, co potwierdza jej pozycję w kanonie współczesnego thrillera. Dla czytelnika Deaver to nie tylko dostarczyciel adrenaliny – to pisarz, który z zimną precyzją bada, jak człowiek reaguje w sytuacji, gdy cywilizacyjne zabezpieczenia nagle znikają, a pozostaje jedynie nagi instynkt przetrwania.