Wczytuję dane...
EAN: 9788301148492
Wysyłka od: 15.00 PLN

Sztuka romańska i gotycka 
Autor: Gloria Fossi

Wydawnictwo: PWN, 2006
Okładka: twarda 
Stan: dobry 
Uwagi: nieznaczne otarcia okładki

O książce

Album Fossi przypomina, jak wielowarstwowa była sztuka średniowiecza, kiedy nie patrzy się na nią przez filtr szkolnych schematów. Autorka traktuje romańskie opactwa i gotyckie katedry jak dwa etapy tej samej opowieści o zachodnim chrześcijaństwie — o jego organizacji, wyobraźni i ambicjach technologicznych. W części romańskiej szczególnie ciekawie wypadają rozdziały o formach i technikach: Fossi skupia się na materiale, konstrukcji, warsztacie. Jej narracja pozwala zobaczyć, że świątynie z XI i XII wieku były bardziej złożone, niż zwykło się myśleć. W fotografii — tej surowej, kamiennej — widać porządek, z którego dopiero później wyłoni się gotycka potrzeba światła i wysokości.

W części gotyckiej książka nabiera dynamiki. Autorka śledzi rozwój stylu nie jako „nagły przełom”, lecz proces, którego źródła tkwią w pracy warsztatów, w mobilności artystów, w rywalizacji miast i w dojrzewaniu idei o roli światła w architekturze sakralnej. Umie pokazać, jak powstawały rozwiązania, które dziś uznajemy za emblematy gotyku: żebra, przypory, maswerki. Widać przy tym europejski oddech — od Normandii po Italię — i świadomość różnic regionalnych. To książka, która uczy patrzeć: nie tylko na fasadę, ale też na logikę konstrukcji i ikonografię, która pełniła funkcję teologiczną i edukacyjną.

Mocną stroną tego tomu jest sposób, w jaki układa materiał wizualny. Zdjęcia detali, przekroje, ujęcia wnętrz — to nie ilustracje do tekstu, lecz równorzędna narracja. Dzięki nim widać, co decydowało o znaczeniu danego dzieła: proporcja, światło, skala, rytm. Fossi ma rękę do łączenia przykładów, które z pozoru niewiele łączy, ale razem tworzą mapę średniowiecznej Europy. W polskim wydaniu szczególnie cenne jest włączenie obiektów z naszego kręgu — ceglanego gotyku, kaplic wawelskich, Fromborka. Całość działa jak kompendium, do którego można wracać zarówno po inspirację, jak i po konkretny kontekst.