Sztuka przebaczania
Autor: David Augsburger
Wydawnictwo: Vocatio, 1995
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi: nieznaczne zagięcia okładki
O książce
„Sztuka przebaczania, czyli o prawdziwym i pozornym przebaczeniu” to książka, która z poradnikowego banału „trzeba przebaczać” robi coś na kształt rozprawy demaskatorskiej. Augsburger rozpina swoje rozważania między teologią a psychologią relacji i z uporem rozbiera na części wszystkie tanie formułki o „odpuszczaniu z serca”. Interesuje go nie tyle akt przebaczenia, co jego fałszywe imitacje: udawane pojednanie, które ma zamieść konflikt pod dywan, religijny szantaż („musisz przebaczyć, inaczej…”), czy pobożne tłumienie gniewu w imię „miłości bliźniego”. W tym sensie książka jest nie tyle przewodnikiem po cnocie, ile katalogiem nadużyć popełnianych w jej imieniu.
Autor jest ewangelikalnym teologiem, ale myśli jak terapeuta systemowy: przebaczenie nie jest tu prywatną praktyką emocjonalną, lecz wydarzeniem w relacji – domaga się prawdy, nazwania krzywdy, dialogu, czasem konfrontacji. Augsburger odróżnia przebaczenie od pojednania: to pierwsze może się dokonać po stronie skrzywdzonego, ale to drugie wymaga realnej zmiany po stronie winowajcy. W tle pobrzmiewa niezgoda na chrześcijański masochizm, który uświęca dalsze trwanie w przemocy pod sztandarem „miłosierdzia”. Zaskakuje, jak często autor mówi „nie”: nie każda sytuacja jest gotowa na przebaczenie, nie każde „wybaczam” jest moralnie szlachetne, nie każda skrucha jest wiarygodna.
Stylowo to nie jest mistyczna medytacja, lecz rzeczowe, miejscami ostre pisanie pastora, który zbyt długo słuchał historii z gabinetu duszpasterskiego, by wierzyć w słodkie slogany. W obrębie literatury chrześcijańskiej książka wyróżnia się właśnie tą trzeźwością: przypomina raczej rozsądny traktat o granicach niż kolejny apel o bezwarunkową łagodność. Dla czytelnika przyzwyczajonego do psychologicznych poradników może to być spotkanie z chrześcijaństwem, które bierze serio zarówno Ewangelię, jak i ludzką psychikę – bez udawania, że jedno automatycznie rozwiązuje problemy drugiego.