Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788372279408
Wysyłka od: 15.00 PLN

Neron
Autor: Philipp Vandenberg 

Wydawnictwo: Świat Książki, 2001
Okładka: twarda 
Stan: dobry plus
Uwagi: brak

O książce

Vandenberg w „Neronie” robi rzecz dziś niemal podejrzaną: próbuje odmitologizować jednego z najbardziej „sprzedających się” łotrów antyku, a jednocześnie nie pozbawić go literackiej atrakcyjności. Nie interesuje go więc Neron z karykaturalnych marginesów Tacyta i Swetoniusza – rozpasany potwór, który gra na lirze, gdy miasto płonie – ale człowiek osaczony przez rodzinę, wychowany w atmosferze dworskiej neurozy, wtłoczony w purpurę w wieku siedemnastu lat. Vandenberg uparcie wraca do pytań, których podręczniki najczęściej nie zadają: skąd właściwie wiemy, że to on „podpalił Rzym”? co jest w źródłach pomówieniem, co literacką pozą, a gdzie przebija zwykła rzymska polityka pamięci?

Ten sceptycyzm wobec tradycyjnego czarno-białego obrazu wcale nie oznacza apoteozy. Autor nie wybiela Nerona – raczej pokazuje, jak bardzo jego wizerunek został zbudowany przez wrogów z senatu i piszących po latach moralistów, którzy potrzebowali w historii kilku bezdyskusyjnych potworów ku przestrodze. Czytelnik dostaje więc nie tyle „nowego Nerona”, ile opowieść o tym, jak w ogóle powstaje czarna legenda: jak decyzje polityczne, rodzinne zbrodnie (Agrypina nie wypada tu wcale lepiej od syna), artystyczne ambicje cesarza i histeria elit składają się na figurę mityczną, łatwiejszą do potępienia niż zrozumienia. Vandenberg ma przy tym zmysł dramaturga – prowadzi narrację jak powieść historyczną, ale co kilka stron zatrzymuje się, by pokazać stawki interpretacyjne: kto i dlaczego mógł mieć interes w takim, a nie innym opisie wydarzeń.

W polskim wydaniu dostajemy książkę pomyślaną wyraźnie jako brama wejściowa do świata Rzymu, a nie specjalistyczną monografię – i w tym sensie jest to biografia idealna „na początek”: przystępna, żywo napisana, bez przypisowego gąszczu, ale z dość solidnym szkieletem źródłowym, by nie wstydzić się jej przed zawodowym historykiem. Dla czytelnika obytego już z Tacym czy Miriam T. Griffin będzie to raczej elegancko opowiedziana synteza z wyraźnym zacięciem rewizjonistycznym; dla kogoś zaczynającego – pierwsze spotkanie z najciekawszym aspektem historii: świadomością, że „jak było naprawdę” to w starożytności pojęcie równie śliskie, jak w naszych czasach. Można powiedzieć z lekką ironią, że Vandenberg czyni z Nerona ofiarę nie tyle własnych zbrodni, ile późniejszej biograficznej publicystyki – i to właśnie sprawia, że książkę warto przeczytać.