Rzecz o myślistwie. Za i przeciw
Autor: Heribert Kalchreuter
Wydawnictwo: PWRiL, 1983
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi: brak
O książce
Kalchreuter podchodzi do tematu bez myśliwskiej mitologii. Interesuje go to, co dzieje się z populacjami zwierząt w świecie, w którym człowiek zniszczył naturalnych drapieżników, przekształcił krajobraz i nie potrafi już „odsunąć się w bok”. Jego podstawowa teza jest prosta: współczesne ekosystemy są sztuczne, więc wymagają sztucznej regulacji — inaczej zwierzyna płowa niszczy lasy, drapieżniki dociążają gatunki drobne, a równowaga istnieje tylko na papierze.
Książka nie jest pochwałą tradycji łowieckiej, tylko próbą uporządkowania faktów. Autor pokazuje, że większym problemem niż polowanie jest złe polowanie — zła struktura odstrzału, złe proporcje, chaotyczne decyzje. Myślistwo, prowadzone rozsądnie, pełni funkcję zastępczego drapieżnika, a nie „hobby”. Kalchreuter mówi językiem biologii populacyjnej, a nie sentymentów.
W polskich realiach lat 80. była to książka otwierająca dostęp do zachodniej, pragmatycznej wildbiologii. I do dziś zostaje aktualna: niezależnie od tego, co kto myśli o polowaniu, samo zaniechanie nie rozwiązuje niczego. Przyroda działa według mechanizmów, nie deklaracji — i to właśnie próbuje uświadomić Kalchreuter.