Wczytuję dane...
EAN: 9788388064043
Wysyłka od: 15.00 PLN

LOBO
Kontrakt na Bouga 

Wydawnictwo: TM-Semic, 1999
Okładka: miękka 
Stan: dobry/dobry plus

Uwagi: brak

O albumie

Album „Kontrakt na Bouga” należy do tych historii o Lobo, które najlepiej pokazują, czym ta postać naprawdę jest w świecie komiksu: groteskową, brutalną parodią całej mody na „mrocznych antybohaterów” lat dziewięćdziesiątych. Stworzony przez Alana Granta kosmiczny najemnik – ostatni Czarnianin, samozwańczy „Ważniak” – funkcjonuje jak karykatura komiksowego macho. Gdy grupa zbuntowanych mnichów zleca mu zamordowanie ich własnego stwórcy, fabuła natychmiast przekracza granice zwykłej space opery. Grant wykorzystuje absurdalny punkt wyjścia, by zderzyć religijny patos z nihilistycznym temperamentem bohatera, który traktuje całe kosmiczne porządki jak kolejne zlecenie do odhaczenia na liście łowcy nagród. W tej opowieści metafizyka zostaje sprowadzona do poziomu brutalnej bójki – i właśnie w tym tkwi jej przewrotna siła.

Historia rozwija się jak groteskowa krucjata przeciwko wszelkim autorytetom. Lobo toruje sobie drogę przez zastępy istot nadnaturalnych, aniołów i strażników boskiego porządku, pozostawiając za sobą sceny, które bardziej przypominają punkowy koncert niż klasyczny komiks superbohaterski. Grant świadomie operuje przesadą: krew leje się hektolitrami, żarty są wulgarne, a przemoc przybiera niemal slapstickową formę. Pod tą warstwą ekstremalnej rozrywki kryje się jednak ironiczna refleksja o buncie i jego granicach. Mnisi pragną absolutnej wolności – muzyki, alkoholu, seksu – lecz szybko okazuje się, że obalenie najwyższego autorytetu nie prowadzi do harmonii, lecz do chaosu. Lobo, który sam uosabia anarchiczny żywioł, działa tu jak katalizator absurdu.

Warstwa graficzna dobrze współgra z tym tonem. Rysunki Kierona Dwyera, wzmocnione charakterystycznym tuszem Dicka Giordano, są dynamiczne, lekko przerysowane i świadomie „brudne”, co podkreśla groteskowy charakter historii. Postać Lobo – potężna sylwetka, długie włosy, skórzana kurtka i broń wyglądająca jak przemysłowe narzędzia zagłady – przywołuje estetykę heavy metalu i komiksowego pulp fiction. W efekcie „Kontrakt na Bouga” pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych epizodów w dziejach tej postaci: historią obrazoburczą, momentami absurdalną, ale zarazem inteligentną satyrą na komiksowe mody i na ludzką potrzebę burzenia autorytetów tylko po to, by natychmiast stworzyć nowe.