Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788389755018
Wysyłka od: 15.00 PLN

Jadąc do Babadag
Autor: Andrzej Stasiuk  

Wydawnictwo: Czarne, 2004
Okładka: miękka
Stan: dobry plus

Uwagi: brak

O książce

Jadąc do Babadag to książka o podróżowaniu bez celu, o przemieszczaniu się po świecie, który nie ma nic wspólnego z przewodnikami czy mapami turystycznymi. Stasiuk nie szuka zabytków – on szuka śladów życia. Wędruje przez Słowację, Rumunię, Albanię, Węgry, notując zapach kurzu, brudne szyldy, porzucone przystanki i twarze ludzi, których historia dawno wymazała z wielkiej narracji Europy. To literatura zbudowana z marginesów, z ciszy i pustki, które w jego prozie zyskują wagę mitu. Autor nie uprawia reportażu, lecz tworzy intymny pejzaż duchowy – Europę zapomnianą, ale wciąż prawdziwszą niż ta oficjalna, błyszcząca w folderach Unii.

W Jadąc do Babadag prowincja staje się metaforą wolności. Stasiuk widzi w niej schronienie przed globalnym hałasem, miejsce, gdzie czas płynie po swojemu. Każda miejscowość – węgierskie miasteczko, rumuńska stacja, ukraiński bazar – staje się punktem styku między przeszłością a teraźniejszością. Autor pisze językiem czułym, pełnym rytmu i powtórzeń, jakby próbował zapisać puls drogi. W tej pozornej monotonii tkwi siła – Stasiuk medytuje nad losem rzeczy, nad geografią pamięci i nad własnym dojrzewaniem do prostoty.

Książka przyniosła Stasiukowi Nagrodę Literacką Nike w 2005 roku, w dziewiątej edycji tego wyróżnienia. Pokonał wówczas konkurencję złożoną z takich autorów jak Ryszard Kapuściński (Podróże z Herodotem), Hanna Krall (Wyjątkowo długa linia), Tadeusz Różewicz (Wyjście) czy Ewa Kuryluk (Goldi). Jury pod przewodnictwem Henryka Berezy podkreślało, że Jadąc do Babadag to „metafizyczna powieść drogi”, w której podróż staje się formą duchowego doświadczenia – próbą uchwycenia wieczności w ulotnym krajobrazie.

Ceremonia wręczenia Nike odbyła się 2 października 2005 roku w Teatrze Stanisławowskim w Warszawie, z udziałem prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Stasiuk, który znany jest z dystansu do instytucjonalnych nagród, zareagował na wyróżnienie z właściwym sobie sarkazmem – nazwał je „przypadkiem przy pracy”. Mimo to właśnie ta nagroda ugruntowała jego pozycję jako jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy polskich i zwróciła uwagę na prozę z Wołowca jako literaturę z globalnym potencjałem.


Polecamy