Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8308027326
Wysyłka od: 15.00 PLN

Abecadło Miłosza
Autor: Czesław Miłosz

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie 1997
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi:
brak

O książce

„Abecadło Miłosza” to jedna z tych książek, które niby pomagają „uporządkować” autora, a w praktyce tylko ukazują, jak bardzo wymyka się on wszelkim kategoryzacjom. Miłosz przyjmuje formę na pozór szkolną, niemal dziecinną – alfabetyczny układ haseł – po to, by mówić o rzeczach, które z samej swej natury nie chcą się ustawić w kolejce: o wojnie, winie, religii, pożądaniu, rozczarowaniu ideologiami, o własnych małostkach i wielkich złudzeniach wieku XX. Hasła są tu raczej kluczami niż definicjami: za każdym z nich otwiera się długi korytarz skojarzeń, biograficznych reminiscencji i erudycyjnych dygresji. Kto szuka „spójnej historii życia”, ten szybko zrozumie, że Miłosz proponuje coś odwrotnego – antybiografię, zbudowaną z fragmentów, przemilczeń i nagłych skoków.

Szczególnie ciekawe jest to, jak poeta wykorzystuje konwencję abecadła do polemiki z samą ideą narracyjnego porządku. W klasycznej autobiografii fabuła życia ma udawać konieczność: dzieciństwo, formacja, kryzys, dojrzałość, późna mądrość. Tutaj tego nie ma. Zamiast marszu przez lata – kolekcja „zatrzymań”, punktów, przy których pamięć się upiera: twarze, przeczytane książki, pejzaże Litwy, amerykańskie epizody, intelektualne fascynacje i radykalne zwroty światopoglądowe. Miłosz, który całe życie zajmował się demaskowaniem rozmaitych iluzji – politycznych, religijnych, artystycznych – nie oszczędza również iluzji własnej spójności. Z lekko ironicznym dystansem rozmontowuje mit poety–proroka, pokazując raczej człowieka uwikłanego w historie, przypadki i błędy, a jednak uparcie domagającego się sensu.

Na tle jego późnej twórczości „Abecadło” działa jak laboratorium pamięci: w „Życiu na wyspach” Miłosz jeszcze próbuje zorganizować doświadczenie, tutaj demonstracyjnie oddaje je w ręce alfabetu. Efekt jest osobliwy: dostajemy zarazem kompendium motywów całej jego twórczości i rodzaj prywatnego leksykonu XX wieku, widzianego z perspektywy człowieka, który przeszedł przez wszystkie główne iluzje epoki – nacjonalizmy, totalitaryzmy, modernistyczne zachwyty i rozczarowania metafizyką. To książka pozornie „drobna”, ale dla czytelnika Miłosza jest czymś w rodzaju klucza bocznego: nie wyjaśnia wierszy, lecz pokazuje, jakie obsesje, resentymenty i zachwyty stały u ich fundamentów. A przy okazji – bez wielkich deklaracji – stawia dyskretne, ale kłopotliwe pytanie: czy cokolwiek w naszym życiu naprawdę da się opowiedzieć inaczej niż w postaci takiego właśnie, nieporządnego abecadła?


Polecamy