Wiersze wybrane
Autor: Franciszek Dionizy Kniaźnin
Wydawnictwo: PIW 1981
Okładka: miękka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak.
O książce
„Wiersze wybrane” Franciszka Dionizego Kniaźnina to tom, który przywraca pamięć o poecie stojącym na granicy klasycyzmu i sentymentalizmu. Kniaźnin, nazywany „poetą serca”, budował swój świat literacki na prostych, melodyjnych obrazach natury, uczuć i moralnych przypowieści. Wydanie PIW z 1981 roku – opatrzone wstępem Tadeusza Mikulskiego – pokazuje, jak szeroki był jego dorobek: od sielanek i liryki miłosnej, przez bajki inspirowane La Fontaine’em, aż po pieśni patriotyczne i medytacje egzystencjalne. To nie jest poezja trudna, hermetyczna – raczej kunsztownie wyważona, przystępna, a zarazem wyrafinowana.
Na tle swoich czasów Kniaźnin jawi się jako figura osobna. W świecie, gdzie Krasicki uderzał w ton dydaktyczno-klasycystyczny, on stawiał na emocję i naturalność. Jego „sielanki” i liryki, pełne łagodnego zachwytu nad wiejskim krajobrazem, można czytać jako literacki odpowiednik powrotu do prostoty – zwrot, który w epoce stanisławowskiej był świeży i oryginalny. Z drugiej strony, bajki i satyry Kniaźnina nie tracą ostrza – krytykują pychę i głupotę, ale z elegancją, bez zaciętości. Równie istotne są pieśni patriotyczne, w których autor wyraża wiarę w reformy i władcę, unikając jednak politycznego zacietrzewienia. Całość dopełniają refleksyjne utwory o śmierci i losie, w których poeta nie tonie w pesymizmie, lecz odnajduje ukojenie w harmonii natury i religijnej ufności.
Wybór PIW wpisuje się w szerszy nurt przywracania literaturze polskiej nazw i głosów zapomnianych przez romantyczno-pozytywistyczny kanon. Kniaźnin – guwerner, bibliotekarz Czartoryskich, autor librett i tłumacz – pozostawił spuściznę, która, choć nie dorównuje rozmachem Mickiewiczowi czy Słowackiemu, była ważnym ogniwem w rozwoju polskiej liryki. Jego „poezja serca” inspirowała romantyków i do dziś brzmi jako świadectwo epoki, w której uczucie i natura stały się literackimi kategoriami równorzędnymi z rozumem i klasycznym porządkiem. Tom z 1981 roku to zatem nie tylko lektura poetycka, ale także lekcja historii literatury – przypomnienie, że polskie oświecenie miało wiele odcieni, a Kniaźnin był jednym z tych, którzy potrafili dodać mu ciepła i liryzmu.