Świat według Clarksona | tom 1-8 | komplet
Zestaw obejmuje:
- Świat według Clarksona
- I jeszcze jedno..
- Na litość boską!
- W czym problem?
- Przecież nie proszę o wiele
- Tak jak mówiłem…
- Jeśli mógłbym dokończyć…
- Czy da się to przyspieszyć?
Autor: Jeremy Clarkson
Wydawnictwo: Insignis
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi: brak
O książkach:
Jeremy Clarkson, znany przede wszystkim z „Top Gear” i „The Grand Tour”, w serii „Świat według Clarksona” daje się poznać jako felietonista, którego żywiołem jest krótkie, celne uderzenie w nonsensy współczesności. To osiem tomów, w których kronikarska rola dziennikarza łączy się z maską satyryka – tu nie chodzi o analizę polityczną czy recenzję samochodu, lecz o wyłapywanie absurdów codzienności. Clarkson buduje swój styl na paradoksie: w jednym zdaniu potrafi wznieść hymn na cześć prostych przyjemności, by w następnym zrównać z ziemią ekologiczną biurokrację, celebrytów lub sam siebie.
Choć cykl ma formę zbiorów autonomicznych felietonów, czytany całościowo układa się w osobliwą kronikę dwudziestu lat – od Blaira i Bushów, przez obsesje technologiczne lat 2000., po brexitowe rozdarcia. Wbrew pozorom nie jest to tylko kabaretowy „wygłup”. W złośliwych tyradach Clarksona słychać echo tradycji brytyjskiego eseju obyczajowego, w którym kpina bywa narzędziem poważniejszej diagnozy: że świat gubi zdrowy rozsądek i że poprawność polityczna, zamiast porządkować, mnoży konflikty.
Nie sposób też pominąć wątku motoryzacyjnego – nawet jeśli deklaruje, że „to nie o samochodach”, to właśnie na przykładach z testów aut Clarkson buduje metafory o kondycji Zachodu. Lexus jako symbol bezdusznej perfekcji, czy Aston Martin jako ostatni bastion stylu – te porównania sprawiają, że jego teksty działają nie tylko jako satyra, ale i jako miniaturowe portrety kulturowe. Felietony o pogodzie, starzeniu się czy absurdach reklamy nabierają kolorytu dzięki temu, że autor nieustannie konfrontuje świat prywatnych doświadczeń z większymi procesami społecznymi.
Seria ma w sobie coś z „literatury pubowej” – pełnej dygresji, przesady i rubaszności, ale ostatecznie szczerej w tonie. Clarkson rzadko bywa subtelny, lecz właśnie ta dosadność sprawia, że felietony nie zestarzały się tak szybko, jak można by sądzić. Kiedy dzisiaj czytelnik sięga po pierwszy tom, widzi świat sprzed smartfonów i social mediów, ale frustracja autora wobec „idiotów w garniturach” brzmi znajomo i aktualnie. Właśnie w tym tkwi siła całego cyklu: stanowi dokument irytacji epoki, a zarazem daje przyjemność obcowania z językiem, który nie zna autocenzury.