Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788374802871
Wysyłka od: 15.00 PLN

Pusta przestrzeń
Cykl Trakt Kefahuchiego tom 3
Autor:
 Michael John Harrison

Wydawnictwo: MAG, 2013
Okładka: twarda 
Stan: bardzo dobry

O książce

Pusta przestrzeń M. Johna Harrissona to nie tyle zakończenie trylogii Trakt Kefahuchiego, ile jej implozja — książka, w której space opera ulega dezintegracji, a fabuła zapada się w siebie niczym gwiazda w osobliwość. Harrison zamiast domknięcia proponuje rozproszenie: trzy linie narracyjne – wdowa po Kearneyu, bohaterowie Nova Swing i naukowcy badający granice Traktu – splatają się w labirynt snów, halucynacji i błędnych tożsamości. Czas i przestrzeń rozpuszczają się, jakby sam akt opowiadania był częścią tej samej choroby, którą Harrison diagnozuje w gatunku: obsesji poznania i kontroli. To nie finał przygody, lecz epitafium dla całej idei science fiction – świata, który już niczego nie odkrywa, tylko nieustannie powtarza własne złudzenia.

Autor konstruuje prozę gęstą jak czarna materia, przesyconą obrazami, które hipnotyzują, ale nie prowadzą do katharsis. Tu kobieta może być jednocześnie martwa i żywa, kot jest stanem kwantowym, a anioł – reliktem obcej fizyki. Harrison pisze z poetycką precyzją i filozoficznym chłodem, jakby chciał, by czytelnik nie tyle rozumiał, co doświadczał rozpadu rzeczywistości. Pusta przestrzeń kontynuuje estetykę Światła i Nova Swing, ale pozbawia ją iluzji przygody – pozostaje czysta refleksja nad pustką, transformacją i ludzką niezdolnością do pogodzenia się z niepojętym. To literatura, która zrywa z konwencją, by dotknąć tego, co nie daje się opisać.

Dla części odbiorców Harrison będzie nieznośny – zimny, hermetyczny, pozbawiony fabularnego komfortu. Ale właśnie w tym tkwi jego siła. Pusta przestrzeń to powieść, która żąda skupienia i nie daje nic w zamian, oprócz momentów olśnienia, gdy język staje się samodzielnym organizmem, a wszechświat przypomina fraktal świadomości. To jeden z tych rzadkich przypadków, gdy science fiction staje się poezją o własnym końcu – elegią dla ludzkiego pragnienia sensu w świecie, który nie potrzebuje obserwatora.

Polecamy