Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 3 dni
EAN: 9788372274793
Wysyłka od: 15.00 PLN

Strefa UFO
Autor: Phil Patton

Wydawnictwo: Diogenes, 2000
Okładka: twarda 
Stan: bardzo dobry

Uwagi: brak

O książce

„Strefa UFO. Wyprawa do tajemniczego świata wokół Roswell” to jeden z tych tytułów, które na okładce obiecują kosmitów, a w środku proponują coś znacznie ciekawszego: studium amerykańskiej wyobraźni. Patton wchodzi w mitologię Roswell i Strefy 51 nie po to, by udowodnić, że „oni tu są”, lecz by przyjrzeć się ludziom, którzy bardzo chcą, by byli. Mamy więc mieszankę dziennikarskiej włóczęgi, antropologii na luzie i eseju o tym, jak państwowa tajność, zimnowojenne lęki i popkultura razem wzięte produkują nowoczesne legendy – równie trwałe jak dawne opowieści o aniołach czy demonach, tylko tym razem w srebrnych kombinezonach.

Patton nie pisze jak urzędnik komisji śledczej ani jak gorliwy demaskator „prawd spiskowych”. Jego metoda przypomina raczej chodzenie po poboczu autostrady amerykańskich mitów: zagląda do przydrożnych muzeów UFO, wchodzi w rozmowy z samozwańczymi ekspertami od tajnych samolotów, podsłuchuje język forów i barowych opowieści. Testy wojskowych maszyn, polityka dezinformacji i autentyczna paranoja zimnej wojny przewijają się tu obok plastikowych ufoludków sprzedawanych w sklepikach przy Roswell. Autor pokazuje, jak realne projekty lotnicze – od U‑2 po Stealthy – stały się paliwem dla narracji o „gościach z gwiazd”, a jednocześnie jak samo wojsko czasem chętnie sfruwało na skrzydłach tej legendy, pozwalając, by fantazja przykryła prawdziwą technologię.

W tle cały czas pobrzmiewa pytanie nie o to, „czy UFO istnieje”, ale dlaczego tak bardzo chcemy, by istniało. Patton interesuje się mechanizmem: jak brak informacji rodzi sensacje, jak tajność staje się twórczym akceleratorem wyobraźni, jak konspiracja jest dziś formą świeckiej metafizyki. W tym sensie „Strefa UFO” to nie tylko książka o Roswell i Area 51, lecz o kulturze, która potrzebuje tajemnic, by lepiej znieść prozę polityki i technologii. Dla czytelnika, który oczekuje katalogu „dowodów na kosmitów”, będzie to lektura przewrotnie rozczarowująca; dla kogoś, kto chce zobaczyć, jak z połączenia betonowych pasów startowych i niedopowiedzeń w komunikatach prasowych rodzą się nowoczesne mity – będzie to pozycja nader smakowita.