Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 3 dni
EAN: 9788324127191
Wysyłka od: 15.00 PLN

Niewidzialni żołnierze
Autor: Philip Gerard

Wydawnictwo: Amber, 2006
Okładka: miekka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Niewidzialni żołnierze” to jedna z tych książek o II wojnie światowej, które nie zajmują się ani generałami, ani wielkimi bitwami, lecz marginesem – tyle że margines okazuje się tu kluczem do całej opowieści. Gerard bierze na warsztat 23. Jednostkę Specjalną Kwatery Głównej, oddział, który bardziej przypominał objazdowy teatr, akademię sztuk pięknych i wytwórnię filmową w mundurach, niż klasyczną formację wojskową. Mamy więc grafików, scenografów, aktorów, radiowców i inżynierów, którzy zamiast prowadzić natarcie, rozstawiają dmuchane czołgi, odgrywają nieistniejące kolumny pancerne i produkują fałszywe sygnały radiowe – wszystko po to, by zasugerować Niemcom, że alianci są liczniejsi, silniejsi i gdzie indziej, niż w rzeczywistości.

Gerard nie pisze suchej kroniki sztabu, tylko konstruuje coś na kształt reportażu z elementami powieści wojennej: śledzi konkretne operacje, przygląda się ludziom, ich poczuciu absurdalności własnej służby i bardzo realnemu ryzyku, że „teatr” zostanie zdemaskowany przez pociski artylerii. To książka o wojnie prowadzonej za pomocą blagi, makiet, dźwięku i wyobraźni – i autor dobrze wykorzystuje ten potencjał: pokazuje, jak w epoce radarów i lotnictwa wciąż decydujące znaczenie ma wrażenie, iluzja, dobrze zagrana rola. Zamiast tradycyjnej heroiki frontu mamy tu heroikę ludzi, którzy wygrywają czasem bitwy, nie oddając ani jednego strzału, ale za to pilnując, by ich fałszywe czołgi wyglądały przekonująco z powietrza.

Najciekawsze w tej książce jest jednak to, że demaskując jedną z ostatnich wielkich tajemnic alianckich, Gerard mimochodem pisze małą historię nowoczesnej propagandy: od polowych inscenizacji do współczesnych operacji psychologicznych i „wojny informacyjnej” droga okazuje się zaskakująco krótka. „Niewidzialni żołnierze” to lektura dla tych, którzy mają już za sobą klasyczne syntety wojenne i są zmęczeni kolejnym opisem Normandii, ale wciąż ciekawi ich, jak bardzo wynik wojny zależał nie tylko od przemysłu i żołnierzy, lecz także od kilku artystów z poczuciem humoru i wyczuciem perspektywy. To historia boczna, ale po jej poznaniu główny nurt II wojny światowej zaczyna wyglądać inaczej.