The Story of a Life
Autor: Aharon Appelfeld
Wydawnictwo: Schocken Books, 2004
Okładka: miekka
Stan: bardzo doby
Uwagi: brak
O książce
„The Story of a Life” to jeden z tych pamiętników, które w gruncie rzeczy są polemiką z samą ideą pamiętnika. Appelfeld, w przeciwieństwie do wielu autorów literatury obozowej, nie próbuje odtworzyć „całego życia” ani wyczerpać materiału biograficznego. Raczej obchodzi ruiny pamięci, jak ktoś przechodzący ostrożnie po wypalonym mieście: zatrzymuje się przy detalach, omija wielkie daty, nie dowierza własnym wspomnieniom, ale też nie wmawia nam, że pamięta wszystko. To nie jest linearna kronika – to raczej powolne, niepewne wydobywanie siebie z mgły: dziecko z Czerniowców, które traci matkę, język, dom i całe „przedtem”, nim zdąży je dobrze zrozumieć.
Najbardziej poruszające jest to, czego tu nie ma. Appelfeld rezygnuje z panoramy Holokaustu, z wielkich scen i historycznych komentarzy. Zamiast tego daje skrawki – zapach lasu, ton głosu chłopów, anonimowe twarze, fragmenty dialogów, które wryły się w pamięć dziecka, a niekoniecznie w podręczniki historii. W tym sensie bliżej mu do Brunona Schulza niż do klasycznej prozy obozowej: wojna i Zagłada obecne są jako wszechobecny nacisk, jako deformacja rzeczywistości, a nie katalog faktów. Milczenie, pauzy i białe plamy są tu równie wymowne jak to, co opisane; autor otwarcie przyznaje, że wiele zniknęło, i właśnie tę niepełność czyni tematem książki.
Szczególnie ciekawa jest część powojenna, często w podobnych narracjach traktowana po macoszemu. U Appelfelda to właśnie droga do Palestyny i zmagania z językiem – od utraconej niemczyzny, jidysz i rumuńszczyzny do przyjmowanego z wysiłkiem hebrajskiego – stają się osią tożsamości. W świecie, który zachęca do „nowego początku” i odcięcia się od przeszłości, on wybiera coś odwrotnego: powolne, nieheroiczne, ale uparte trwanie przy szczątkach pamięci. „The Story of a Life” nie jest więc „jeszcze jedną książką o Holokauście”, tylko medytacją o tym, jak opowiadać, gdy pamięć jest podziurawiona, a język obcy – i jak z tych ubytków zbudować literaturę, która nie udaje pełni.