Rozważania o wojnie domowej
Autor: Paweł Jasienica
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, 1985
Okładka: miekka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
„Rozważania o wojnie domowej” to książka osobliwa nawet jak na standardy Jasienicy: krótka, a zarazem gęsta jak skrócony akt oskarżenia wobec politycznego fanatyzmu. Autor wybiera epizod – rojalistyczne powstania na zachodzie Francji, przede wszystkim Wandeę – ale nie interesuje go ani „kolorowa” kronika bitew, ani rekonstrukcja sztandarów i mundurów. Zamiast tego mamy próbę docieczenia, co się dzieje z ideą wolności, gdy dostaje do ręki aparat przymusu, i jak łatwo hasła równości zamieniają się w język usprawiedliwiający eksterminację. Wandea u Jasienicy nie jest egzotyczną francuską prowincją, lecz laboratorium, w którym można pod szkłem powiększającym obejrzeć wszystkie choroby nowoczesnej politycznej przemocy.
Ta książka to w gruncie rzeczy traktat o zdradzie rewolucyjnych ideałów przez samych rewolucjonistów, napisany przez człowieka, który dobrze wiedział, czym kończy się „konieczność dziejowa”, kiedy dostaje legitymację moralną do zabijania. Na tle jego wielkich syntez dziejów Polski „Rozważania…” są niemal ascetyczne: nie ma tu rozbudowanej narracji, jest za to zimna analiza motywacji, języka, jakim opisywano przeciwnika, i moralnych kosztów, które bardzo chętnie płaci się cudzym życiem. Jasienica podąża tropem pytań, które francuska historiografia lubiła zamiatać pod dywan, bo niewygodnie psuły mit „świetlanej rewolucji” – i czyni to w sposób na tyle precyzyjny, że aluzje do polskiej rzeczywistości końca lat 60. nie wymagają żadnego komentarza.
Fakt, że książka krążyła najpierw w drugim obiegu, jest zresztą najlepszą recenzją jej przenikliwości: władza bardzo dobrze rozumiała, że traktat o Wandei jest tak naprawdę rozprawą o mechanice każdego systemu, który ogłasza się jedynym depozytariuszem postępu. „Rozważania…” stoją na uboczu głównego nurtu twórczości Jasienicy, ale dla czytelnika zainteresowanego nie tyle datami, ile etyką historii – to pozycja kluczowa. To nie jest historia rewolucji francuskiej, tylko chłodne studium tego, jak szybko rewolucja staje się wojną domową, a wojna domowa – pretekstem do moralnej demoralizacji całego społeczeństwa.