Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 3 dni
EAN: 8308025153
Wysyłka od: 15.00 PLN

Profesor Tutka
Autor: Jerzy Szaniawski

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, 2002
Okładka: miekka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Profesor Tutka” to taki literacki relikt z czasów, kiedy inteligencja chodziła jeszcze do kawiarni, a nie wchodziła na portale społecznościowe. Szaniawski wskrzesza tu formę gawędy – nie tej szlacheckiej, rozwichrzonej, lecz mieszczańsko-inteligenckiej, oszczędnej i podszytej mądrym sceptycyzmem. Tutka siedzi zazwyczaj przy stoliku, w parku, na herbatce – przestrzeń jest umyślnie niedookreślona, jakby autor chciał, by te rozmowy mogły się toczyć w każdym czasie i w każdej epokowej kawiarni, byle był obrus, filiżanka i kilku uważnych słuchaczy. Bohater nie „przeżywa” przygód; on je komentuje, wspomina, rekonstruuje – życie toczy się właściwie w języku, w dygresji, w puencie.

Szaniawskiemu udało się coś, co w polskiej prozie rzadkie: napisał książkę zarazem łagodną i przenikliwą, bez histerii, bez wielkich katastrof, a jednak zostającą w głowie na długo. Te opowieści mają strukturę anegdoty, ale działają jak drobne eksperymenty moralne: co się dzieje, gdy przyjrzymy się zwyczajnemu gestowi, drobnej decyzji, nieporadnemu uczuciu? Humor jest delikatny, niekiedy wręcz suchy, ironia nie upokarza bohaterów, raczej obnaża nasze nawyki myślowe. W tej lapidarności jest coś z Czechowa, ale oczyszczonego z dramatyzmu – zamiast rozchwianych emocji mamy dyskretne poruszenie, zamiast krzyku – spojrzenie znad okularów.

Proza o Profesorze Tutce dobrze znosi upływ czasu, bo opiera się nie na modzie, lecz na sposobie patrzenia: spokojnym, lekko zdystansowanym, z czułością dla ludzkich słabości. To literatura, która nie potrzebuje fajerwerków formalnych, aby być inteligentna – wystarczy precyzyjnie dobrane słowo i umiejętność urwania w odpowiednim miejscu. Dla czytelnika przyzwyczajonego do fabularnych fajerwerków „Tutka” może być zaskakująco ascetyczny, ale kto lubi krótką formę, aforystyczne zawijasy myśli, cichą ironię i tę staroświecką kulturę rozmowy, znajdzie tu jednego z najbardziej dyskretnych, a zarazem wiarygodnych „mędrców mimo woli” w polskiej literaturze XX wieku.

Polecamy