Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 3 dni
EAN: 8303023586
Wysyłka od: 15.00 PLN

Architektura drewniana
Autor: Jan Władysław Rączka

Wydawnictwo: Krajowa Agencja Wydawnicza, 1990
Okładka: twarda 
Stan: dobry

Uwagi: nieznaczne otarcia okładki

O książce

„Architektura drewniana” Rączki to typowy produkt późnego PRL-u w najlepszym tego określenia sensie: album, który udaje, że jest tylko dokumentacją, a w rzeczywistości jest eleganckim pożegnaniem świata, który właśnie znikał. Rok 1990 to już czas, gdy wiejskie chałupy, dwory z resztkami parków i drewniane kościółki szybciej trafiały pod młotek modernizacji niż pod opiekę konserwatora. Rączka nie moralizuje, tylko pokazuje – sekwencją fotografii wie, jak zasugerować, że te „przydrożne krzyże” i „pałace myśliwskie” nie są dekoracją do folderu turystycznego, lecz ostatnie egzemplarze gatunku.

Największą zaletą tej książki jest sposób, w jaki łączy oko fotografa z okiem konstruktora. Nie mamy tu tylko urokliwej „ludowości” do powieszenia na ścianie – Rączka uporczywie wraca do detalu: zaciosów, połączeń ciesielskich, okapów, gzymsów, snycerskich obramień okien. Tam, gdzie przeciętny album zadowoliłby się widokiem ogólnym cerkwi czy kościoła, autor wchodzi bliżej: pokazuje, jak konstrukcja generuje formę, a ornament wyrasta z funkcji i materiału, a nie z fantazji dekoratora. W ten sposób książka jest jednocześnie mini-podręcznikiem tradycyjnych rozwiązań budowlanych i świadectwem kultury, która potrafiła z jednego materiału – drewna – wydobyć pełną skalę ekspresji: od wiejskiej chałupy po wysublimowaną architekturę sakralną.

Wśród licznych publikacji o „sztuce ludowej” album Rączki wyróżnia się właśnie powściągliwością: zamiast sentymentalnej opowieści o „duszy wsi” dostajemy rzeczową, ale wrażliwą rejestrację form. To książka, którą równie dobrze może oglądać konserwator zabytków, student architektury, jak i ktoś, kto po prostu lubi drewniane kościółki – każdy z nich wyczyta z tych tablic coś innego. Dziś, w epoce „drewnianych loftów” i katalogowej prefabrykacji, ten skromny, plakatowo oprawiony album działa jak lekko ironiczny komentarz: oto, zanim wynaleziono modne „budownictwo ekologiczne”, istniał przez stulecia system, w którym drewno było normą, a nie modą – i „Architektura drewniana” jest jednym z sensowniejszych wizualnych świadectw tego porządku.