Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 3 dni
EAN: 8304017016
Wysyłka od: 15.00 PLN

Dzieje miast i mieszczaństwa w Polsce przedrozbiorowej
Autor: Maria Bogucka, Henryk Samsonowicz

Wydawnictwo: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław, 1986
Okładka: twarda z obwolutą
Stan: dobry/dobry plus

Uwagi: brak

O książce

„Dzieje miast i mieszczaństwa w Polsce przedrozbiorowej” to ten typ książki, który kładzie się na biurku jak cegła i zostaje tam na lata – nie po to, by ją „przeczytać”, ale by do niej stale wracać. Bogucka i Samsonowicz robią z miast polskich – od wczesnego średniowiecza po schyłek Rzeczypospolitej – coś więcej niż dekorację dla dziejów politycznych: czynią je jednym z głównych bohaterów historii. To nie jest opowieść o „pięknych ratuszach”, lecz analiza mechanizmów: jak rozwija się sieć miejska, z czego żyją mieszczanie, jak wygląda ich struktura społeczna, w jaki sposób miasto w ogóle staje się organizmem, a nie tylko zwartą zabudową wokół rynku. W tle stale obecne jest pytanie, dlaczego polskie mieszczaństwo nie stało się tym, czym było w Niderlandach, w Rzeszy czy we Włoszech – i autorzy konsekwentnie rozbrajają proste odpowiedzi.

Moc tej książki tkwi w umiejętności łączenia „twardych” danych z uogólnieniem historycznym. Tabele, wykresy i demografia nie służą tu do produkowania suchych zestawień; są materiałem do rekonstrukcji dynamiki – wzrostów i załamań, przewartościowań funkcji miast, ich roli w handlu dalekosiężnym, w produkcji, w życiu politycznym. Zarazem autorzy nie ograniczają się do ekonomii: interesuje ich przestrzeń miejska (socjotopografia, jak w najlepszych studiach zachodnich), życie religijne, konflikty etniczne i stanowe, kultura mieszczańska oraz jej ograniczenia. Pod względem narracyjnym to wzór „starej szkoły” historii społeczno‑gospodarczej: zdystansowanej, skrupulatnej, ale nie pozbawionej tezy – pokazującej, jak krucha i niepełna była w Polsce „rewolucja miejska”, i jak długo kraj pozostawał państwem szlachecko‑wiejsko‑magnackim z miastami raczej podporządkowanymi niż współrządzącymi.

W historiografii książka zyskała status pracy referencyjnej – to z niej przez dekady czerpano pojęcia, liczby, porządki problemowe. Z dzisiejszej perspektywy widać oczywiście ograniczenia: perspektywa jest silnie makrostrukturalna, mniej uwagi poświęca się mikrohistorii pojedynczych środowisk czy indywidualnym strategiom mieszczan. Mimo to, jeśli ktoś chce zrozumieć, dlaczego polskie miasta rosną „inaczej” niż zachodnie i dlaczego mieszczaństwo pozostaje aktorem drugiego planu aż do rozbiorów, sięgnięcie po Bogucką i Samsonowicza jest właściwie obowiązkiem. To nie jest lektura lekka, ale jest to jedna z tych książek, które wprowadzają porządek w głowie – a w przypadku badań nad społeczną historią Polski takie uporządkowanie bywa cenniejsze niż najbardziej efektowna narracja.