Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788394814625
Wysyłka od: 15.00 PLN

Kresy Polskiego Londynu
Autor: Paweł Chojnacki

Wydawnictwo: Stowarzyszenie Ryza, 2018
Okładka: miekka 
Stan: dobry plus

Uwagi: dedykacja autorska

O książce

„Kresy Polskiego Londynu” to książka, która wypełnia lukę, o której istnieniu wielu czytelników nawet nie wiedziało. O polskiej emigracji powojennej pisano już niemało, lecz zwykle z perspektywy „wielkich adresów”: Instytutu Sikorskiego, POSK-u, londyńskich klubów kombatanckich. Paweł Chojnacki zamiast tego schodzi na południowy wschód miasta, w rejony Lewisham, Bromley, Bexley i Greenwich – czyli tam, gdzie życie emigracyjne nie miało w sobie nic z monumentalnej „Wolnej Polski na wychodźstwie”, a bardzo wiele z osiedlowej codzienności: kościoła, sklepu, remizy parafialnej, harcerskiej zbiórki w salce nad zakrystią. To monografia nie tyle o „polskim Londynie”, co o jego peryferiach – i to właśnie czyni ją ciekawą.

Chojnacki pracuje jak solidny historyk społeczny: archiwa, dokumenty organizacji, lokalne parafie, wycinki prasowe, a przede wszystkim relacje świadków, które nadają książce gęstość życia. Zamiast mitologizować „Zachód” jako przestrzeń wybawienia lub całkowitej traumy, pokazuje mozaikę: strategie przystosowania, sąsiedzkie konflikty, drobną przedsiębiorczość, walkę o zachowanie języka i obyczaju wśród dzieci wychowywanych już w brytyjskiej szkole. W tle przesuwają się większe procesy – deklasacja inteligencji wojennej emigracji, stopniowe przesuwanie się środka ciężkości z etosu żołnierskiego ku zwykłemu mieszczańskiemu bytowaniu, a potem pierwsze zderzenia ze „nową falą” migrantów z końca wieku. Autor nie goni za efektem, za to cierpliwie rekonstruuje mikroświat, w którym polskość bardziej pachnie herbatą w styropianowym kubku po mszy niż wielką polityką.

W rezultacie dostajemy coś więcej niż lokalną kronikę. To, co na mapie wygląda jak margines – cztery dzielnice dalekie od polskich „instytucji centralnych” – okazuje się znakomitym laboratorium do badania, jak diaspora faktycznie żyła, a nie jak lubi o sobie opowiadać. „Kresy Polskiego Londynu” będą szczególnie interesujące dla tych, którzy mają dość patetycznych opowieści o niezłomnej emigracji i chcą zobaczyć, jak pamięć Armii Andersa czy Monte Cassino miesza się z kolejką w Tesco i przepychankami o salę na akademię 3 Maja. To rzetelna, źródłowo zakorzeniona książka, która nie próbuje dorabiać emigracji aureoli, a przez to oddaje jej więcej sprawiedliwości niż niejeden uroczysty tom rocznicowy.