Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8300025723
Wysyłka od: 15.00 PLN

Bajarka opowiada | Zbiór baśni całego świata

Opracowanie: Maria Niklewiczowa 
Wydawnictwo: Oficyna Współczesna, 1985
Okładka: twarda 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Bajarka opowiada” to ten typ książki, który w domowej bibliotece zwykle nie stoi grzecznie w rządku, tylko wiecznie jest „gdzieś w użyciu”: przy łóżku, na krześle, na kuchennym stole. Niklewiczowa nie składa tu po prostu wyboru baśni, lecz tworzy podręcznik dla opowiadacza – dziecko ma słuchać, dorosły ma snuć. Stąd szczególne potraktowanie trudności poszczególnych tekstów: nie chodzi o poziom leksyki, lecz o wytrzymałość uwagi i możliwości pamięci tego, kto mówi, oraz tego, kto słucha. W czasach, gdy literaturę dla dzieci coraz częściej projektuje się pod strukturę ekranu, ta książka jest demonstracyjnie „ustna”: apeluje do głosu, rytmu, pauzy.

Zasięg geograficzny zbioru przypomina dobrze skomponowaną antologię etnograficzną w przebraniu książki dla dzieci. Obok baśni polskich mamy tu opowieści skandynawskie, arabskie, chińskie, afrykańskie, czeskie, łotewskie, indyjskie – całą małą kartografię ludowej wyobraźni. Niklewiczowa wybiera teksty nie tyle „egzotyczne”, ile reprezentatywne: czytając (a raczej opowiadając) można prześledzić, jak te same motywy – wędrówka najmłodszego syna, próba sprytu zamiast siły, mądrzejsza od wszystkich księżniczka – modyfikują się w różnych kulturach. To nie jest zbiór przypadkowych „ładnych historyjek”, ale przemyślana składanka motywów, które od wieków służyły jako narzędzia oswajania świata.

Osobną zasługą tomu są ilustracje Marii Orłowskiej-Gabryś, które nie infantylizują treści, tylko towarzyszą jej jak poważny komentarz graficzny – trochę jak dawne drzeworyty przy baśniach Grimmów, ale łagodniejsze w tonie. Egzemplarz z 1985 roku, twarda oprawa Oficyny Współczesnej, to już dziś niemal przedmiot sentymentalnego kultu: wielu dorosłych wraca do „Bajarki…” nie po to, by poznać baśnie, lecz by odzyskać tamten sposób obcowania z opowieścią – wieczorne „posłuchaj”, zamiast „przeczytaj sam”. W tym sensie książka Niklewiczowej jest jednym z ostatnich dużych pomników kultury słowa żywego, zanim dziecięcą wyobraźnię przejęły ekrany i gotowe obrazy. Tu obraz ma się dopiero urodzić – w głowie słuchacza, prowadzony głosem dorosłego.

Polecamy