Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8370063012
Wysyłka od: 15.00 PLN

Katolicyzm a Nowoczesny Świat
Autor: Urs Altermatt

Wydawnictwo: Znak, 1995
Okładka: miekka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Katolicyzm a Nowoczesny Świat” to taki tom, który z półki z teologią natychmiast ucieka na regał z historią idei i socjologią religii. Altermatt robi z katolicyzmu to, czego często brakuje w polskiej publicystyce religijnej: traktuje go jak zjawisko historyczne i polityczne, poddane tym samym ciśnieniom nowoczesności, co partie, ruchy społeczne czy państwa narodowe. Szwajcaria jest tu laboratorium – mała, wielojęzyczna, wyraźnie podzielona konfesyjnie, a przy tym wcześnie zmodernizowana. To pozwala autorowi śledzić, jak Kościół katolicki uczy się żyć w warunkach demokracji, liberalizmu, pluralizmu – nie w teorii, lecz w konkretnych konfliktach, kompromisach i klęskach.

Najciekawsze w tej książce jest to, że nie jest ona ani lamentem nad upadkiem chrześcijaństwa, ani kantyką na cześć „postępu”. Altermatt ma chłodny, historyczny temperament: pokazuje, jak katolicyzm potrafi jednocześnie bronić twierdzy i adaptować się pod jej murami. Wątki fundamentalizmu, antymodernizmu i „oblężonej twierdzy” Kościoła są opisane nie jako kurioza, lecz jako racjonalne – na swój sposób – strategie obrony tożsamości w epoce, w której religia przestaje być oczywistością. Stąd książka dobrze pokazuje, że „modernizacja” nie jest prostą linią od ciemności do światła, tylko polem nieustannych negocjacji: między prawem naturalnym a prawami człowieka, między sakralnym ładem a państwem konstytucyjnym, między jednością doktryny a faktycznym pluralizmem praktyk.

Przedmowa Tischnera ustanawia dodatkowy, polski kontekst: kraj, który nowoczesność dostawał w dawkach przerywanych zaborami, totalitaryzmami i transformacją. Czytana z tej perspektywy, książka Altermatta staje się czymś więcej niż studium szwajcarskiego przypadku – to podręcznik rozpoznawania napięć, w których do dziś funkcjonuje katolicyzm: między instytucją a sumieniem, między tradycją a prawem rynku, między Ewangelią a logiką narodu. Nie jest to lektura „pobożna”, ale też nie wrogo nastawiona; raczej spokojne, gęste od faktów i interpretacji spojrzenie kogoś, kto wie, że religia w świecie nowoczesnym nie znika, tylko uporczywie zmienia formy – ku rozpaczy jednych i dezorientacji drugich.