Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
Wysyłka od: 15.00 PLN

Fizyka Popularna
Autor: Friedrich Katscher

Wydawnictwo: Wiedza Powszechna, 1976
Okładka: twarda z obwolutą
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Fizyka popularna” Katschera należy do tego gatunku książek, który dziś niemal zanikł: to nie „kurs do matury” ani „fizyka w 30 dni”, tylko szeroki, spokojny spacer po krajobrazie całej dyscypliny, napisany w czasach, gdy fizyka wciąż pachniała rewolucją XX wieku. Tytuły części – „Co to jest ciepło?”, „energia?”, „elektryczność?”, „światło?”, „materia?” – brzmią naiwnie tylko z pozoru. To raczej echo dziewiętnastowiecznej tradycji wielkich wykładów publicznych: pytanie podstawowe, a potem mozolne, ale przystępne dochodzenie, co się pod tym słowem naprawdę kryje, od doświadczenia codziennego po model teoretyczny. Katscher ma ambicję, by czytelnik po zamknięciu tomu nie tylko „wiedział więcej”, lecz inaczej patrzył na garnki, żarówki, radio i gwiazdy.

W porównaniu z dzisiejszymi książkami popularnonaukowymi, opartymi często na anegdocie i „wow-efekcie”, Katscher jest bardziej profesorski, ale w dobrym sensie: systematyczny, rzeczowy, z wyczuciem hierarchii pojęć. Widać jeszcze w tle dawną wiarę, że fizyka daje rodzaj uporządkowanego obrazu świata – od ciepła i elektryczności po strukturę materii – i że czytelnik jest partnerem, nie klientem. Ilustracje, tabele i wykresy pełnią tu funkcję organiczną, nie dekoracyjną: pomagają zobaczyć przebieg zjawiska, nie tylko „uatrakcyjnić” kolumny tekstu. Dla kogoś przyzwyczajonego do fragmentarycznych artykulików w sieci, ten wolumen jawi się jak solidny mebel z litego drewna w epoce sklejki.

Oczywiście, mówimy o książce z lat 70.: w rozdziałach o materii czy świetle znajdziemy obraz fizyki sprzed przełomu modelu standardowego i współczesnej kosmologii precyzyjnej. Ale właśnie ten „czasowy stempel” jest jej atutem. To świetny dokument tego, jak przedstawiano „współczesną fizykę” czytelnikowi u progu epoki elektroniki i energii jądrowej, gdy słowo „energia” miało jeszcze posmak metafizyczny, a nie tylko taryfowy. Dla współczesnego odbiorcy książka może być podwójnie ciekawa: jako rzetelne, klarowne wprowadzenie do klasycznych pojęć fizycznych oraz jako świadectwo stylu popularyzacji nauki sprzed pół wieku – mniej hałaśliwego, za to bardziej ufającego inteligencji czytelnika.