Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8385249117
Wysyłka od: 15.00 PLN

Między Hitlerem a Stalinem
Autor: Hans von Herwarth

Wydawnictwo: Bellona, 1992
Okładka: miekka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Między Hitlerem a Stalinem” to jedna z tych książek, które rozbrajają wygodne, szkolne schematy o „III Rzeszy” i „ZSRR” jako dwóch abstrakcyjnych monolitach. Herwarth pokazuje, że za formułą „niemiecki dyplomata” kryje się człowiek zanurzony w sprzecznościach własnego środowiska: arystokrata, konserwatysta, oficer, który wchodzi w tryby nazistowskiego państwa, ale stara się zachować elementarny kręgosłup. To nie są więc wspomnienia z pozycji skruszonego zbrodniarza, ani tym bardziej apologia – raczej chłodna, czasem zaskakująco trzeźwa kronika świadka, który już w latach trzydziestych rozumie, że jego kraj zmierza do katastrofy, a mimo to nadal wypełnia swoje dyplomatyczne obowiązki.

Najcenniejsze partie książki to te rozgrywające się w Moskwie – w ambasadzie, w korytarzach i salonach, które stają się sceną dość osobliwego spektaklu: przedstawiciele dwóch totalitaryzmów rozmawiają językiem klasycznej dyplomacji, podając sobie noty, koktajle i informacje wywiadowcze ponad głowami mniejszych państw. Herwarth ma dar rejestrowania szczegółu: tonu rozmów, dwuznacznych formuł, półsłówek, z których potem rodzą się układy o śmiertelnym ciężarze, jak pakt Ribbentrop–Mołotow. Z perspektywy polskiego czytelnika to lektura miejscami irytująca, ale właśnie przez to pouczająca – widzimy Polskę w zwierciadle niemieckiej elity urzędniczej: raz jako element gry, raz jako problem, rzadko jako samodzielny podmiot. Ten brak patosu jest brutalnie szczery.

Styl Herwartha łączy wspomnienie oficera z dyscypliną archiwisty: nie ma tu rozwlekłych sentymentalnych dygresji, raczej skrupulatnie budowana narracja kogoś, kto wie, że jego osobiste przeżycia są drugorzędne wobec wagi dokumentowanego czasu. Nie jest to więc książka „do poduszki”, lecz raczej obszerny dziennik świadka epoki, który można czytać równolegle z dokumentami dyplomatycznymi i klasycznymi opracowaniami historycznymi. Na tle innych pamiętników z kręgów niemieckiej służby zagranicznej wyróżnia się tym, że autor nie próbuje za wszelką cenę dopisać sobie roli bohatera oporu – wystarcza mu rola inteligentnego, chwilami bezradnego obserwatora, stojącego naprawdę „między Hitlerem a Stalinem”, a więc również między lojalnością wobec państwa a elementarną przyzwoitością.

Polecamy