Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 830702093X
Wysyłka od: 15.00 PLN

W cieniu Katynia
Autor: Stanisław Swianiewicz

Wydawnictwo: Czytelnik, 1990
Okładka: miękka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„W cieniu Katynia” to jedna z tych książek, w których autor ma moralne prawo mówić o wielkiej historii w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Swianiewicz nie jest ani „typowym świadkiem”, ani wyłącznie ofiarą – jest ekonomistą i sowietologiem, który przypadkiem dostał biletu wstępu do najbardziej ponurego laboratorium XX wieku: obozu w Kozielsku i późniejszych sowieckich więzień. To, że wysiadł z tego samego pociągu, którym inni pojechali prosto do dołów katyńskich, sprawia, że każda jego obserwacja ma charakter dokumentu złożonego pod przysięgą. Cała książka jest pisana z pełną świadomością tego „cudu ocalenia” – nie egzaltowaną, raczej skrupulatną, jakby autor próbował nadrobić za tych, którzy już nic dopowiedzieć nie mogą.

Najciekawsze w tej relacji nie są jednak same obrazy obozowego życia – to znajdziemy i u Cata-Mackiewicza, i u Czapskiego – lecz to, jak Swianiewicz, zawodowo zajmujący się ZSRR, patrzy na mechanikę zbrodni. Nie poprzestaje na wspomnieniu: układa fakty, przesłuchania, daty transportów, nastroje wśród jeńców i urzędników NKWD w coś na kształt śledztwa prowadzonego przez człowieka, który zna marksistowską dogmatykę równie dobrze, jak regulamin wojskowy. Ta książka jest więc jednocześnie pamiętnikiem, traktatem o sowieckim państwie totalnym i aktem oskarżenia napisanym językiem bez patosu, za to z akademicką cierpliwością. Tam, gdzie inni świadkowie uciekają w metaforę, Swianiewicz rozbiera na czynniki pierwsze decyzję o wymordowaniu polskich oficerów jako logiczny – w sensie ideologicznym – ciąg wcześniejszych praktyk Kremla.

Istotny jest także czas i obieg tej książki. Wydana w 1976 roku w Maisons-Laffitte, żyła przez lata w krwiobiegu emigracji jako jedno z zasadniczych świadectw katyńskich; w Polsce pojawiła się dopiero wtedy, gdy cenzura przestała udawać, że w Katyniu panował względny spokój. Lektura dziś, po otwarciu części archiwów, nie dezaktualizuje jej, przeciwnie – pokazuje, jak blisko sedna autor doszedł, opierając się głównie na pamięci, dedukcji i okruchach informacji. Wśród literatury katyńskiej wyróżnia się tym, że nie jest ani martyrologicznym kazaniem, ani chłodnym raportem – to relacja człowieka, który widział maszynerię zbrodni od środka i umiał nazwać ją językiem naukowca, nie wyrzekając się tonu osobistego. Dla polskiego czytelnika oznacza to nie tylko „książkę o Katyniu”, ale podręcznik rozumienia, jak z ideologii robi się dół śmierci w lesie.