Tajemniczy ogród
Autor: Frances Hodgson Burnett
Wydawnictwo: Greg, 2021
Okładka: twarda
Stan: dobry plus
Uwagi: dedykacja szkolna
O książce
„Tajemniczy ogród” w wydaniu Grega to ten typ lektury szkolnej, który bardzo chciałby zostać zapamiętany nie jako „lektura”, tylko jako pierwsza prawdziwa powieść czytanego samodzielnie dziecka. Burnett wciąż działa tu swoim starym, niezawodnym sposobem: bierze dziecko nieznośne, samotne, emocjonalnie zaniedbane – i zamiast moralizatorskiej reedukacji, daje mu przestrzeń, świeże powietrze i przyrodę. Przemiana Mary i Colina jest więc mniej „cnotliwym nawróceniem”, bardziej zaś odzyskaniem elementarnej żywotności. To niezwykle charakterystyczne dla przełomu XIX i XX wieku: wiara, że ratunkiem dla znerwicowanej cywilizacji jest powrót do ogrodu, dosłownie i metaforycznie.
W tym konkretnym wydaniu widać, że wydawca dobrze rozumie, iż Burnett nie jest już „współczesna” językowo i trzeba jej trochę pomóc. Większa czcionka i format albumowy w serii „Kolorowa Klasyka” robią swoje: książka przestaje wyglądać jak obowiązek, zaczyna przypominać obiekt do oglądania i dotykania. Ilustracje Zuzanny Orlińskiej nie próbują przepisywać powieści na język kreskówki – raczej łagodnie wprowadzają młodego czytelnika w klimat angielskiej prowincji: trochę melancholijnej, trochę zaczarowanej, ale bez disneyowskiej słodyczy. W połączeniu z twardą oprawą mamy do czynienia z edycją, która spokojnie może przeżyć kilka roczników czytelników w jednej rodzinie czy szkolnej bibliotece.
Na tle innych wydań „Tajemniczego ogrodu” ta książka Grega jest czymś w rodzaju kompromisu między „lekturą do odrobienia” a „klasyką, którą warto mieć”. To nie jest edycja filologiczna – to edycja użytkowa, przygotowana z myślą o realnym dziecku w wieku szkolnym, które łatwiej uwierzy w magię ogrodu, jeśli kartki nie są szare, czcionka mikroskopijna, a okładka nie przypomina starego dziennika ustaw. Burnett dostaje więc tu całkiem współczesną ramę: klasyczna opowieść o tym, że przyroda leczy nerwy i serca, podana w formie, która nie odstrasza, lecz zaprasza do środka – niczym same drzwi do tytułowego ogrodu.