Spisek przeciw Hitlerowi
Autor: Roger Manvell, Heinrich Fraenkel
Wydawnictwo: Książka i Wiedza, 1996
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi: brak
O książce
„Spisek przeciw Hitlerowi” to jedna z tych książek, które powstały jeszcze wtedy, gdy świadkowie żyli, a archiwa dopiero się uchylały – i czuć to w każdym rozdziale. Manvell i Fraenkel nie piszą hagiografii „dobrych Niemców”, tylko coś w rodzaju kroniki pewnej obsesji: wieloletnich, niezdarnych, czasem rozpaczliwie amatorskich prób pozbycia się człowieka, którego system równocześnie żywił i krępował ich własne ambicje. Od wczesnych planów z końca lat trzydziestych po lipcowy zamach Stauffenberga obserwujemy ruch oporu, który rodzi się w samym sercu aparatu władzy – wśród generałów, urzędników, oficerów sztabowych. Autorów interesuje nie tyle spektakularny wybuch w Wilczym Szańcu, ile długie lata wewnętrznego pęknięcia: kiedy lojalność wobec państwa zaczynała kłócić się z lojalnością wobec własnego sumienia, a może – co mniej wzniosłe, lecz bardziej prawdziwe – z trzeźwą analizą sytuacji militarnej.
Siłą tej książki jest sposób, w jaki łączy rekonstrukcję faktów z portretami psychologicznymi. Manvell i Fraenkel nie idealizują spiskowców; przypominają, że wielu z nich w pełni akceptowało agresywną politykę Hitlera, dopóki ta przynosiła zwycięstwa. Zamiast budować legendę „innej, lepszej” elity, pokazują elitę zagubioną, późno dojrzewającą do sprzeciwu, podzieloną między moralny wstręt a przywiązanie do przysięgi i stanu. Narracja jest klarowna, pozbawiona akademickiej tromtadracji, a jednocześnie dostatecznie gęsta w szczegóły, by czytelnik czuł ciężar każdego zawahania, każdej odłożonej o tydzień decyzji. To nie jest monumentalne kompendium – raczej precyzyjny wycinek historii, który lepiej niż grube tomy uświadamia, jak bardzo dzieje Europy zależały chwilami od odwagi jednego człowieka z teczką.
Na tle późniejszych, rozbudowanych opracowań o 20 lipca, książka Manvella i Fraenkla ma dziś wartość podwójną. Po pierwsze, jako solidne, nadal czytelne wprowadzenie do tematu dla kogoś, kto nie chce tonąć w przypisach, a jednak oczekuje czegoś więcej niż publicystyki. Po drugie, jako świadectwo sposobu myślenia powojennej historiografii zachodniej: autorzy konsekwentnie próbują zrozumieć, na ile spisek był aktem moralnego buntu, a na ile próbą ratowania resztek dawnego pruskiego etosu i pozycji armii. Polski przekład wydany przez „Książkę i Wiedzę” dodaje tu jeszcze jeden filtr – lat 90., kiedy temat „innego oblicza Niemiec” był u nas wciąż świeży. W efekcie czytamy książkę, która nie tyle rozgrzesza, ile przypomina, że nawet w najbardziej totalitarnym systemie istnieją pęknięcia – ale bynajmniej nie są one tak heroiczne i jednoznaczne, jak lubimy je sobie dziś wyobrażać.