Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 839003865X
Wysyłka od: 15.00 PLN

Hitler prywatnie
Autor: Karol Grünberg

Wydawnictwo: Troja, 2000
Okładka: miękka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Hitler prywatnie” Karola Grünberga to książka z wyraźnie określoną ambicją: do gmachu biografistyki hitlerowskiej, od dawna już monumentalnego i przeładowanego, dołożyć małą boczną furtkę – wejście od kuchni. Autor nie próbuje rywalizować z wielkimi syntezami, raczej je obchodzi, wypatrując miejsc, gdzie polityczny mit „Führera” rozszczelnia się w zderzeniu z prozą życia: przy stole, w mieszkaniu, w relacjach z personelem, z kobietami, w sferze nawyków i kaprysów. Sam wybór formatu – niewielki, 164‑stronicowy tom z wkładem fotografii na końcu – zdradza, że mamy do czynienia raczej z esejem‑portretem niż z „ostateczną biografią”.

Na tle literatury przedmiotu ta książka sytuowałaby się gdzieś między psychologicznym szkicem a porządną kwerendą źródłową w wydaniu popularnym. Grünberg nie proponuje psychoanalizy zza biurka, tylko cierpliwie zbiera rozproszone świadectwa: wspomnienia współpracowników, relacje kobiet z kręgu Hitlera, wypowiedzi dotyczące jego religijności czy – ściślej – jej osobliwej, pseudomistycznej namiastki. Widać tu historyka, który zna dobrze „wielką” narrację o III Rzeszy i świadomie zawęża pole, starając się uchwycić, jak człowiek odpowiedzialny za zbrodnię bez precedensu mówił przy kolacji, jak reagował na choroby, jak konstruował swój wizerunek wobec najbliższych. To oczywiście nie prowadzi do „odczarowania” Hitlera jako potwora, ale raczej pokazuje, jak starannie skonstruowany został mit ascetycznego wodza – i ile w nim teatralnej pozy.

Najciekawsze w tej książce jest to, że nie ulega ona tandetnej obietnicy odsłonięcia „szokujących sekretów z sypialni Führera”, tak chętnie eksploatowanej w literaturze brukowej. Grünberg zachowuje ton trzeźwy, czasem nieco suchy, co paradoksalnie działa tu na korzyść: prywatność Hitlera nie staje się sensacją, lecz kolejnym polem analizy mechanizmów władzy i autoprezentacji. Zdjęcia umieszczone po tekście pełnią rolę spokojnego aneksu, wizualnego komentarza, a nie ilustracyjnego fajerwerku. Dla czytelnika obytego w temacie będzie to raczej interesujący dopisek na marginesie znanych biografii niż lektura przełomowa; dla kogoś, kto dotąd znał Hitlera wyłącznie jako figurę polityczną, może to być trzeźwiące, choć chwilami niewygodne, uzupełnienie obrazu.