Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788366575264
Wysyłka od: 15.00 PLN

Dlaczego rodzice tak cię wkurzają i co z tym zrobić
Autor: Dean Burnett

Wydawnictwo: Insignis Media, 2022
Okładka: miękka 
Stan: dobry

Uwagi: nieznaczne zagięcia okładki

O książce

Dean Burnett zrobił rzecz pozornie prostą, a w praktyce rzadką: napisał książkę o dorastaniu, która jest faktycznie dla nastolatków, a nie o nastolatkach „dla zaniepokojonych dorosłych”. Nie ma tu mentorsko-pedagogicznego tonu, jest za to połączenie neurobiologii z humorem w stylu kogoś, kto rozumie, że słowa „hormony” i „bunt” wywołują u młodych ludzi odruchową alergię. Burnett tłumaczy więc, co się dzieje w mózgu i emocjach obu stron – nastolatków i rodziców – ale robi to tak, jakby siedział z czytelnikiem na przerwie, a nie za biurkiem terapeuty. To książka z gatunku tych, które zamiast „gadać z góry”, udostępniają czytelnikowi narzędzia i pozwalają mu samemu zobaczyć mechanizmy konfliktu.

Najciekawszy jest tu właśnie podwójny wektor spojrzenia: autor nie robi z rodziców potworów ani z nastolatków świętych ofiar. Pokazuje, że obie strony są w pewnym sensie zakładnikami własnej biologii, lęków i nieprzepracowanych historii. Gdy opisuje np. kontrolujące, nadopiekuńcze reakcje rodziców, równolegle wyjaśnia, jak niedojrzałe jeszcze obszary mózgu nastolatka sprzyjają impulsywności i ryzykownym zachowaniom – i nagle okazuje się, że „czepianie się” jest lękiem, a „lenistwo” bywa zwyczajnym przeciążeniem systemu. Burnett używa prostych metafor i żartów, ale pod spodem siedzi rzetelna popularyzacja: badań z neurobiologii, psychologii rozwojowej, psychiatrii. Zamiast moralizowania mamy coś w rodzaju instrukcji obsługi własnej głowy, z naciskiem na „zrozum, zanim zareagujesz”.

Wartością dodaną, której brakuje w wielu „mądrych” poradnikach, jest gotowość do dotykania tematów cięższych niż typowe „kłótnie o bałagan w pokoju”. Pojawiają się wątki depresji, samooceny, uzależnień – ale bez epatowania dramatem i bez protekcjonalnego tonu. Burnett zachowuje lekkość języka, jednocześnie nie uciekając w banały typu „po prostu porozmawiajcie”. Proponuje konkret: jak formułować prośby, jak stawiać granice, jak odczytywać własne reakcje zanim wymkną się spod kontroli. Jeśli zestawić tę książkę z klasycznymi poradnikami wychowawczymi, wygląda ona jak brakujące ogniwo: nie jest to instrukcja dla rodziców ani zwierzenie nastolatka, ale przewodnik po obustronnym niezrozumieniu. I może dlatego bywa równie oświecający dla dzieci, jak i dla dorosłych, którzy od dawna nie pamiętają, jak to jest mieć trzynaście lat i poczucie, że cały świat – z rodzicami na czele – sprzysiągł się przeciwko tobie.