Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8389101319
Wysyłka od: 15.00 PLN

Katalog Zabytków Sztuki w Polsce. Tom IV. Miasto Kraków
Część X. Śródmieście: Mury Obronne i Planty, Rynek Główny

Redakcja: Michał Myśliński

Wydawnictwo: Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk, Warszawa, 2005
Okładka: twarda 
Stan: dobry/dobry minus

Uwagi: otarcia okładki

O książce

Tom poświęcony murom obronnym, Plantom i Rynkowi Głównemu to jedna z tych książek, które – choć z pozoru sucho inwentaryzacyjne – w rękach uważnego czytelnika zamieniają się w coś na kształt precyzyjnego rentgena miasta. Instytut Sztuki PAN kontynuuje tu swoją długą tradycję katalogów, ale krakowska część „śródmiejska” ma szczególny ciężar: dotyczy przestrzeni, w której polska wyobraźnia zbiorowa ustawiła centrum „miasta idealnego”. Myśliński z zespołem nie ulega jednak ani mitologii, ani turystycznej dekoracyjności – to raczej chłodna anatomia tkanki miejskiej, od architektonicznych detali po ewolucję założeń urbanistycznych.

Omawiany odcinek serii jest fascynujący właśnie przez zakres: od reliktów fortyfikacji po Planty, czyli dziewiętnastowieczny, „uzdrowicielski” pas zieleni otulający dawny obwód murów, oraz Rynek Główny – palimpsest funkcji handlowych, reprezentacyjnych i ceremonialnych. Katalog nie jest tu prostym spisem: zapisy poszczególnych obiektów układają się w opowieść o kolejnych falach modernizacji, restauracji i „upiększania” Krakowa, których ślady zwykle giną pod wygładzoną narracją przewodnikową. Drobiazgowość opisów – wsparta mapami, rysunkami i imponującym zestawem fotografii – sprawia, że czytelnik zaczyna dostrzegać miasto nie jako pocztówkę z hejnałem, lecz jako sumę decyzji urbanistów, konserwatorów i polityków, czasem chwalebnych, czasem dyskusyjnych.

Na tle innych tomów serii ten wyróżnia się jeszcze jednym: dotyczy przestrzeni tak oswojonej w ikonografii, że trudno o nieskażone spojrzenie. Tymczasem katalog rozbraja tę „oczywistość” – zamiast legend dostajemy daty, przebudowy, materiały, interwencje konserwatorskie, a w indeksach i bibliografiach widać parę dekad żmudnej pracy nad każdym kamieniem attyki i każdym słupkiem balustrady. To narzędzie pracy dla historyków sztuki, architektów i konserwatorów, ale także świetny test dla ambitnego miłośnika Krakowa: po lekturze trudno już przejść przez Rynek tak beztrosko jak wcześniej. Cena jest jedna – trzeba zaakceptować język wybitnie rzeczowy – nagrodą jest dostęp do „drugiego dna” najbardziej sfotografowanego fragmentu miasta.