Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788328705302
Wysyłka od: 15.00 PLN

Najdłuższa Noc
Autor: Marek Bukowski, Maciej Dancewicz

Wydawnictwo: MUZA S.A., 2017
Okładka: miękka 
Stan: dobry plus

Uwagi: brak

O książce

„Najdłuższa noc” to kryminał retro napisany z ambicją stworzenia czegoś więcej niż dekoracyjnej pocztówki z belle époque. Bukowski i Dancewicz traktują Kraków 1904 roku jak żywy organizm: miasto jest tu nie tłem, lecz współbohaterem, pełnym gazowych latarni, ciasnych podwórek, dusznych salonów i redakcji gazet, które równie chętnie produkują sensację, co prawdę. Na tym planie autorzy rozgrywają historię seryjnych, wyjątkowo brutalnych zabójstw, podszytą religijną symboliką i narastającą histerią społeczną, w której łatwo o lincz, trudniej o myślenie.

Najciekawszym wyborem jest postawienie w centrum bohatera „spomiędzy światów”: Jan Edigey-Korycki wraca z globalnego, żeglarskiego życia do dusznego, prowincjonalnego (choć pełnego ambicji) Krakowa. W jego spojrzeniu spotykają się doświadczenie nowoczesności i znajomość lokalnych demonów. Autorzy budują klasyczną intrygę kryminalną, ale filtrują ją przez rodzącą się kryminalistykę: laboratorium, sekcje zwłok, analiza śladów – to wszystko wygląda jeszcze jak eksperyment, a nie żelazny standard. Widać, że twórcy odrobili lekcję z historii nauki i starej prasy kryminalnej, co daje tej prozie przyjemną szorstkość dokumentu, a nie wyłącznie filmową stylizację.

Jeśli porównywać, „Najdłuższa noc” stoi bliżej Marka Krajewskiego niż współczesnego thrillera w kostiumie – jest tu smak szczegółu obyczajowego, hierarchii klasowych, mieszczańskich lęków, antysemickich uprzedzeń, całego tego osadu, który zwykle spłyca się do „klimatu epoki”. Autorzy starają się pokazać, jak nowoczesne metody śledcze rodzą się w świecie, który tak naprawdę woli plotkę, przesąd i nacisk polityczny od żmudnej analizy dowodów. Z tej perspektywy kryminał staje się opowieścią o narodzinach racjonalności w społeczeństwie, które wciąż karmi się mitami – i to jest w tej książce ciekawsze niż sama zagadka „kto zabił”.

Polecamy