Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788393060153
Wysyłka od: 15.00 PLN

Persowie
Autor: Janusz Wojciech Rosiński

Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie, Gdańsk, 1972
Okładka: miękka z obwolutą
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Persowie” Rosińskiego to jedna z tych książek, które dziś czyta się trochę jak dobrze skrojoną rekonstrukcję historyczną, a nie klasyczną „powieść przygodową w starożytności”. Autor właściwie poddaje się Herodotowi – idzie za nim krok w krok, od Kambyzesa po Maraton – ale robi coś, czego Halikarnaski nie próbował: zmienia punkt ciężkości. Grecy przestają tu być naturalnymi bohaterami dziejów, są raczej kłopotliwym, chwilami irytującym marginesem imperialnej polityki. To perska racja stanu, perska biurokracja, perskie lęki i ambicje są centrum opowieści, a nie wzniosłe frazesy o wolności polis.

Widać, że Rosińskiemu bliżej do historyka niż do literata zakochanego w opisach zachodów słońca nad Suzą. Narracja jest trzeźwa, ekonomiczna, miejscami aż do suchości – jakby autor za każdym razem powściągał rękę, gdy tylko ma ochotę na detal dekoracyjny. Sceny dworskie, spisek magów, awans Dariusza zostały zarysowane z dużą dbałością o realia i logikę polityczną, ale bez barokowego kostiumu: ma się wrażenie, że priorytetem było „żeby się zgadzało z Herodotem”, a dopiero później – „żeby się świeciło”. Skutkiem jest proza rzeczowa, uczciwa i intelektualnie porządna, choć niekoniecznie zmysłowa: kto marzy o monumentalnych panoramach Persepolis czy rozbuchanych opisach bitew, może czuć niedosyt.

Z dzisiejszej perspektywy największą wartością książki jest właśnie przesunięcie optyki. „Persowie” wpisują się w rzadki w polskiej prozie powojennej nurt próby odmitologizowania „greckiej normy” i spojrzenia na konflikt grecko‑perski jako na epizod w historii ogromnego, skomplikowanego imperium, a nie manichejską konfrontację wolnych i niewolnych. Rosiński nie pisze może wielkiej literatury, ale dostarcza czytelnikowi uczciwego, dobrze udokumentowanego „przepisu na Persję” – bez egzaltacji, za to z wyraźnym szacunkiem dla logiki państwa achemenidzkiego.

Polecamy