Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9782070329328
Wysyłka od: 15.00 PLN

Le principe de souveraineté
Autor: Gérard Mairet

Wydawnictwo: Gallimard, 1996
Okładka: miękka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Le principe de souveraineté” to książka, którą dobrze byłoby podsunąć tym, którzy wciąż mówią o „suwerenności” tak, jakby chodziło o niezmienną, odwieczną esencję narodu, a nie o wynalazek nowożytnej myśli politycznej. Mairet rozbiera ten wynalazek na części jak cierpliwy zegarmistrz: pokazuje, że od Machiavellego po XX‑wieczną filozofię polityczną suwerenność nie jest ani oczywistością, ani faktem natury, lecz konceptem stopniowo sklejonym z metafizyki, prawa i etyki. W tle wyczuwa się dobrze szkołę francuskiej historii pojęć: zamiast abstrakcyjnego wykładu mamy swoistą biografię idei, która dochodzi do głosu w konkretnych kryzysach – religijnych, państwowych, wojennych.

Najciekawsze jest to, jak Mairet prowadzi czytelnika od teologiczno‑metafizycznych podstaw władzy (Bóg, absolut, „ostatnia instancja” legitymizacji) aż do racjonalizacji prawnej i wreszcie do etycznego pytania o odpowiedzialność zbiorową. Suwerenność przestaje być tu sloganem z podręcznika nauk politycznych, a staje się mechanizmem, który umożliwił nowoczesną wolność, ale też nowoczesną przemoc państwową. Autor nie ucieka od ciemnych stron: XX wiek pojawia się jako eksperyment skrajny – moment, w którym zasada suwerenności, doprowadzona do politycznego absolutyzmu, okazuje się równie zdolna do fundowania demokracji, jak i totalitaryzmów. To właśnie ta dwuznaczność jest osią analizy: zasada, która miała wyzwalać, w pewnych warunkach staje się narzędziem uwięzienia.

W drugiej części książki Mairet zadaje pytanie, które czyni lekturę zaskakująco aktualną: czy zasada suwerenności nie zużyła się w świecie powiązań ponadnarodowych, prawa międzynarodowego i gospodarczej globalizacji? Nie proponuje taniej utopii „poza suwerennością”, raczej ostrożnie testuje możliwość kosmopolitycznego lub transnarodowego porządku, w którym odpowiedzialność i wolność nie są już całkowicie zamknięte w granicach państwa‑narodu. Dla czytelnika obeznanego z Hobbesem, Bodinem czy Schmittem będzie to lektura dialogiczna, miejscami polemiczna; dla kogoś przyzwyczajonego do publicystycznego języka „suwerenności narodowej” – dość trzeźwiące doświadczenie, pokazujące, jak nowoczesna polityka związała własną wyobraźnię z jednym pojęciem, a teraz musi nauczyć się myśleć także poza nim.