Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8301052104
Wysyłka od: 15.00 PLN

Albert Einstein
Autor: Leopold Infeld

Wydawnictwo: PWN,  1984
Okładka: miękka twarda z obwolutą
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

Infeld w tej książce robi rzecz dziś prawie niespotykaną: zamiast pisać kolejną biografię „geniusza w swetrze”, próbuje wciągnąć czytelnika w intelektualne wnętrze Einsteina – od środka, a nie z perspektywy anegdoty. To nie jest więc życiorys uporządkowany datami, lecz raczej eseistyczna opowieść fizyka o innym fizyku, z którym zdarzyło mu się nie tylko korespondować, ale i współpracować. W wielu miejscach czuć, że autor nie rekonstruuje Einsteina z archiwów, tylko pamięta jego sposób argumentowania, typ żartu, rodzaj uporu. Dzięki temu obraz Einsteina jest mniej pomnikowy, a bardziej ludzki – tyle że „ludzki” w sensie intelektualnym, nie w sensie tabloidowych ciekawostek.

Najcenniejsza część tej książki polega na tym, że Infeld umie opowiedzieć teorię względności i fizykę początku XX wieku tak, jakby były naturalnym przedłużeniem zdrowego rozsądku – wystarczy, że zgodzimy się trochę ten rozsądek przesterować. Nie znajdziemy tu matematycznego formalizmu, za to bardzo klarowne wyczucie, *co* właściwie Einstein zmienił w sposobie myślenia o czasie, przestrzeni, przyczynowości i prawach przyrody. Infeld nie zachowuje się przy tym jak cicerone po „muzeum Einsteina”: polemizuje, zaznacza, gdzie wizje Einsteina okazały się płodne, a gdzie błędne albo zablokowane przez jego własne uprzedzenia wobec mechaniki kwantowej. Widać erę, w której książka powstała – spory o determinizm, o „Boga, który nie gra w kości” – ale zarazem wiele z tych dyskusji brzmi zaskakująco świeżo.

Jest to także dokument epoki w sensie polityczno‑kulturowym. PWN‑owskie wydanie z lat 80. wnosi subtelny filtr: Einstein jako uczony zaangażowany, pacyfista, symbol „postępowej nauki”, ale Infeld nie pozwala, by zrobiła się z tego broszura ideologiczna. Raczej pokazuje Einsteina jako kogoś, kto do końca życia traktował poważnie związek między teorią fizyczną a etyką i odpowiedzialnością społeczną. Dla współczesnego czytelnika to książka o podwójnej wartości: z jednej strony bardzo przystępne, choć wymagające intelektualnie wprowadzenie do idei Einsteina; z drugiej – rzadki przykład, jak wygląda biografia naukowa pisana przez kompetentnego świadka, a nie przez rekonstruktora na podstawie cudzego dorobku. Można się z Infeldem spierać, ale trudno te 188 stron zbyć wzruszeniem ramion.