Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788366280861
Wysyłka od: 15.00 PLN

Niemądre dziecko
Autor: Randall Garrett

Wydawnictwo: Stalker Books, 2021
Okładka: miekka
Stan: bardzo dobry

Uwagi: brak

O książce

„Niemądre dziecko” to bardzo charakterystyczny produkt swojego czasu: science fiction z początku lat 60., kiedy komputer wciąż był bardziej metaforą niż faktycznym doświadczeniem społecznym. Garrett nie pisze jednak inżynierskiego raportu o superkomputerze, tylko raczej powieść wychowawczą… tyle że wychowankiem jest maszyna. Sam koncept, by AI trzeba było „wychować” jak dziecko, zanim dopuści się ją do sterowania infrastrukturą kosmiczną, brzmi dziś znajomo, lecz w 1962 roku był czymś z pogranicza filozoficznego eksperymentu i lekkiej herezji wobec technooptymizmu epoki.

W odróżnieniu od Asimova, który swoje roboty dusił w gorsecie Trzech Praw i traktował głównie jako logiczne łamigłówki, Garrett interesuje się tym, co się stanie, gdy maszyna zacznie chłonąć ludzkie wzorce nie z tablicy z aksjomatami, tylko z realnego, moralnie niejednoznacznego świata. Stąd obecność wątków detektywistycznych i mistycznych – nie po to, by dodać „atrakcji”, lecz żeby wystawić superkomputer na pokusę uproszczeń: łatwych rozwiązań, fałszywej transcendencji, pokrętnego racjonalizowania zła. Zresztą sam tytuł – „Niemądre dziecko” – jest celnym przytykiem: ta rzekomo „super‑rozumna” istota okazuje się mniej mądra niż przeciętny śmiertelnik, jeśli chodzi o rozumienie kontekstu, ironii, emocji.

W polskim wydaniu ciekawa jest też jego sytuacja historyczna: książka pojawia się u nas dopiero w XXI wieku, gdy dyskusja o sztucznej inteligencji wyszła z salonu literaturoznawców i informatyków do debaty publicznej. Czytana dziś, powieść Garretta ma w sobie coś z literackiego artefaktu – widać naiwność ówczesnych wizji technologii, ale zarazem zaskakującą dojrzałość w dostrzeżeniu, że kluczowym problemem nie jest moc obliczeniowa, lecz pytanie, jakie ludzkie nawyki włożymy w maszynę. W tym sensie „Niemądre dziecko” stoi bliżej filozoficznego SF niż efektownych kosmicznych romansów: to książka skromna objętościowo, lecz intelektualnie gęstsza, niż sugerowałby jej pulpowy rodowód.

Polecamy