Naprawa i strojenie odbiorników radiowych
Autor: K. Lewiński, A. Lewińska
Wydawnictwo: Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, 1973
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi: brak
O książce
„Naprawa i strojenie odbiorników radiowych” Lewińskiego i Lewińskiej to typowy produkt swojej epoki – i komplement, i diagnoza w jednym zdaniu. Typowy, bo mamy tu wzorcowy podręcznik WKŁ: gęsty druk, skromna szata, zero gadulstwa, maksimum inżynierskiej treści. A zarazem wyróżniający się, bo autorzy próbują połączyć dwa światy, które dziś dzielimy na „retro-lampy” i „vintage-tranzystory”, wtedy natomiast współistniały jeszcze w tym samym warsztacie. Książka patrzy na odbiornik radiowy nie jak na czarną skrzynkę, ale jak na organizm: od anatomii (bloków i układów), przez fizjologię (przepływ sygnału), aż po „medycynę” – czyli diagnostykę, pomiary i zabiegi naprawcze.
Najciekawsze jest właśnie to „lekarskie” podejście. Autorzy uczą nie tyle wymiany części, ile rozumowania: jak od objawu – piszczenia, zniekształceń, zaniku czułości – dojść do konkretnego stopnia, elementu, obwodu. Dla lampiarzy mamy klasyczny repertuar: generatory, sondy w.cz., mierniki lamp, sposoby strojenia filtrów p.cz. i obwodów wejściowych. Dla tranzystorów – wtedy jeszcze stosunkowo świeżej technologii – opisano praktyczne niuanse: wrażliwość na przegrzanie, inne napięcia robocze, zachowanie przy zasilaniu bateryjnym. To nie jest zbiór „złotych porad z warsztatu” w stylu gazetki hobbystycznej, raczej systematyczny kurs: od teorii podstawowych układów po bardzo konkretne procedury strojenia i testowania. Czytelnika traktuje się tu poważnie – wymaga się od niego cierpliwości i pewnego poziomu matematyczno–fizycznej dyscypliny.
Wydanie z lat 70., rozbudowane niemal dwukrotnie, jest już swoistą encyklopedią codziennej radiowej praktyki serwisowej w PRL-u. Dziś ma wartość podwójną. Użytkową – dla tych, którzy naprawdę naprawiają Pioniera, Szarotkę, Sonatinę czy inne krajowe konstrukcje, bo książka opisuje właśnie tę rodzinę rozwiązań, komponentów i nawyków konstrukcyjnych epoki. I historyczną – jako dokument sposobu myślenia o technice: bez fetyszyzowania „modułowej wymiany płytek”, z wiarą, że każdy obwód można zrozumieć i przywrócić do życia. W czasach, gdy większość urządzeń jest z punktu widzenia użytkownika nienaprawialna, lektura Lewińskiego i Lewińskiej działa jak lekko ironiczny komentarz: oto świat, w którym radio się nie wyrzuca – radio się stroi.