Jak człowiek nauczył się pisać
Autor: Jerzy Cepik
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 1979
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi: brak
O książce
„Jak człowiek nauczył się pisać” to dokładnie ten typ książki, którego dziś prawie się już nie wydaje: erudycyjna, ale nie nadęta; popularnonaukowa, ale napisana z osobistą fantazją, a nie według schematu „podręcznika do wszystkiego”. Cepik nie udaje filologa z katedry – raczej ciekawskiego wędrowca, który oprowadza czytelnika po dziejach pisma, co chwila zatrzymując się przy jakimś „drobiazgu”: zabawnej etymologii, osobliwości zapisu, anegdocie o skrybach. Zamiast sucho zestawiać fakty od piktogramu do alfabetu łacińskiego, buduje opowieść o tym, jak ludzkość nauczyła się wyrywać myśl z mowy i zamykać ją w znakach.
Jego metoda jest gawędziarska w najlepszym przedwojennym sensie tego słowa: są przeskoki, dygresje, czasem skróty myślowe, które purystę mogą zirytować, ale właśnie one nadają książce żywą temperaturę. Cepik potrafi przejść od glinianej tabliczki do współczesnej kartki papieru bez poczucia „przepaści dziejów” – traktuje historię pisma nie jako muzeum eksponatów, lecz jako ciągły eksperyment kulturowy, w którym uczestniczymy także my, pisząc choćby zwykły list (albo – dziś – wiadomość w komunikatorze). W tle majaczy dość jasna teza: wynalezienie pisma to nie jeden cudowny moment, lecz długotrwały proces uczenia się, jak upraszczać świat do zestawu znaków, a przy tym niczego istotnego nie zgubić.
Wydanie Naszej Księgarni z końca lat 70. zdradza jeszcze ambicję dość rzadką w literaturze popularnej: liczne ilustracje i przykłady graficzne nie są tu ozdobą, lecz integralną częścią wywodu. Dzięki nim książka dobrze znosi upływ czasu – choć nauka o pisaniu poszła dalej, jako wprowadzenie w temat wciąż spełnia swoje zadanie lepiej niż niejeden nowszy, poważny tom. Kto szuka wykładu akademickiego, znajdzie tu uproszczenia; kto szuka inteligentnej opowieści o tym, jak człowiek nauczył się „związywać słowa znakami”, otrzyma lekko staroświecką, ale wciąż bardzo funkcjonalną klamrę spinającą kilka tysięcy lat historii w lekturę na parę wieczorów.